Kruche imperium Putina się sypie. Właśnie traci kolejny przyczółek na świecie. Nie podołał
Zdjęcie: Władimir Putin w Moskwie, 11 kwietnia 2026 r.
Malijczycy postawili na sojusz z Rosją, wierząc w to, iż pomoże im ona pokonać rosnący w siłę terror dżihadystów. Mimo ogromnych pieniędzy za rosyjską obronę okazała się ona jednak daremna. Potęga Moskwy została brutalnie odarta z pozorów — wydarzenia w Mali pokazały wyraźnie, iż sojusz z Kremlem jest nic niewarty.









