Borys Nadieżdin, głośny krytyk Władimira Putina, wycofuje się z wrześniowych wyborów parlamentarnych w Rosji. Drogę do kandydowania ostatecznie zamknęła mu kuriozalna kara za pokazanie w sieci zdjęcia Aleksieja Nawalnego oraz nadany przez resort sprawiedliwości status "agenta zagranicznego". - Moje możliwości legalnego angażowania się w politykę zostały wyczerpane - przekazał opozycjonista.