Podział w bazie MAGA: Tucker Carlson oskarżony o powtarzanie rosyjskiej propagandy
Tucker Carlson, niegdyś jeden z najważniejszych głosów ruchu Make America Great Again, znalazł się w centrum ostrej debaty wewnątrz amerykańskiej prawicy. Jego najnowszy odcinek podcastu, w którym udzielił głosu rosyjskiemu handlarzowi broni Wiktorowi Boutowi (znanemu jako „Kupiec Śmierci”), wywołał falę oskarżeń o powielanie narracji Kremla. Krytycy z samego środowiska MAGA twierdzą, iż Carlson nie tylko powtarza prokremlowskie tezy, ale aktywnie je wzmacnia, przyczyniając się do pogłębiającego się rozłamu w bazie Donalda Trumpa.
Epizod, który podgrzał atmosferę
29 czerwca 2026 r. Carlson opublikował ponadgodzinny wywiad z Boutem, przeprowadzony w Moskwie. Bout, skazany wcześniej w USA na 25 lat więzienia za spisek mający na celu zabicie Amerykanów i wsparcie organizacji terrorystycznych (w tym FARC), został w 2022 r. wymieniony na koszykarkę Brittney Griner skazanej w Rosji za przemyt narkotyków. W 2022 r. sam Carlson nazywał go „bezspornie poważnym przestępcą”, który „sprzedawał broń grupom terrorystycznym zabijającym Amerykanów”. Cztery lata później przyjął go jako „bardzo mądrego człowieka”.
W wywiadzie Bout powiedział że: Ukraina jest jedynie pionkiem zachodnich „opiekunów” i globalistów; konflikt to nie wojna Rosji z Ukrainą, ale walka z Zachodem; Rosja wykazuje się powściągliwością, ale może być zmuszona do uderzeń w kraje produkujące broń dla Kijowa; ukraińskie siły terroryzują cywilów dronami, atakują dzieci i blokują pomoc humanitarną; Kijów historycznie i kulturowo należy do rosyjskiego „kodu cywilizacyjnego”; Ukraina sprzedaje broń Hamasowi i Hezbollahowi, mimo relacji z Izraelem.
Carlson nie dyskutował z tymi stwierdzeniami i zakończył wywiad apelem o zbliżenie USA i Rosji.
Wywiad gwałtownie stał się materiałem dla rosyjskich mediów państwowych.
Oskarżenia o propagandę i reakcje w MAGA
Głosy z samej prawicy były ostre. Laura Loomer, wpływowa postać w kręgach pro-Trumpowskich, wielokrotnie oskarżała Carlsona i powiązane z nim osoby (w tym Candace Owens) o działania na rzecz rosyjskiej narracji. Syjonista Ben Shapiro i inni konserwatywni komentatorzy zarzucali Carlsonowi, iż daje platformę „wrogom Ameryki” i normalizuje tezy, które Kreml wykorzystuje do dezinformacji. Część analityków zwracała uwagę, że Carlson od lat konsekwentnie przedstawia Rosję jako bastion tradycyjnych wartości chrześcijańskich i „ostatni biały kraj chrześcijański w Europie”, jednocześnie podważając wsparcie dla Ukrainy.
Z drugiej strony obrońcy Carlsona argumentują, iż to nie propagowanie rosyjskich interesów, ale konsekwentna realizacja zasady „America First”. Ich zdaniem USA nie mają interesu w finansowaniu wojny na Ukrainie ani w zaangażowaniu w konflikty bliskowschodnie, a Carlson jedynie zadaje niewygodne pytania o koszty i logikę polityki zagranicznej. Wskazują też, iż media mainstreamowe i część establishmentu republikańskiego od lat używają etykiety „rosyjskiej propagandy” jako narzędzia do uciszania sceptyków wobec pomocy Ukrainie.
Szerszy kontekst: wojna w Iranie i rozłam w MAGA
Wywiad z Boutem wpisał się w już trwający rozłam. Głównym katalizatorem stała się wojna USA i Izraela z Iranem. Carlson od miesięcy ostrzegał przed zaangażowaniem amerykańskim, a po wybuchu konfliktu oskarżył Trumpa o zdradę zasady „America First” i uleganie wpływom Izraela. W niedawnym wywiadzie dla Bloomberga stwierdził, iż Trump „całkowicie zdradził Stany Zjednoczone” i „zdradził je z obcą potęgą”. Podobne stanowisko zajęła Marjorie Taylor Greene. Oboje ogłosili odejście z Partii Republikańskiej, twierdząc, iż partia stawia interesy zagraniczne ponad amerykańskie.
W efekcie w ruchu MAGA wykrystalizowały się dwa skrzydła. Jedno – lojalne wobec Trumpa – akceptuje jego politykę zagraniczną, w tym wsparcie dla Izraela i twardsze stanowisko wobec Iranu oraz (w ograniczonym stopniu) Ukrainy. Drugie – skupione wokół Carlsona, Greene, częściowo Candace Owens i niektórych izolacjonistów – postrzega zaangażowanie w te konflikty jako zdradę wyborczych obietnic. To skrzydło jest systematycznie oskarżane o antysemityzm, prorosyjskość i uleganie narracjom Kremla. Rosyjskie elity z kolei coraz częściej krytykują Trumpa, a część zachodnich komentatorów twierdzi, iż Moskwa aktywnie stara się pogłębiać podziały w amerykańskiej prawicy.
Sondaże pokazują, iż wpływ Carlsona wśród republikańskich wyborców pierwotnych słabnie – odsetek negatywnych opinii o nim wzrósł. Jednocześnie jego publiczność pozostaje lojalna, a wywiady z postaciami takimi jak Bout czy wcześniej Siergiej Karaganow (który mówił o możliwości użycia broni nuklearnej przeciwko Europie) generują miliony wyświetleń.
Debata wokół ostatniego epizodu Carlsona to nie tylko spór o jeden podcast. To symptom głębszego pęknięcia w amerykańskiej konserwatywnej prawicy – między izolacjonizmem a interwencjonizmem, między sceptycyzmem wobec sojuszy a poparciem dla tradycyjnych partnerów, między różnymi definicjami „America First”. Carlson stał się symbolem jednego z biegunów tego sporu. Jego krytycy widzą w nim „użytecznego idiotę” Kremla lub choćby świadomego amplifiera rosyjskiej dezinformacji. Zwolennicy – jednego z ostatnich mediów, które odmawia podążania za establishmentową linią w polityce zagranicznej.
Niezależnie od oceny intencji, jedno jest pewne: ruch, który doprowadził Trumpa do władzy, już nie jest monolitem. A debata o tym, kto naprawdę reprezentuje „prawdziwe MAGA”, dopiero się rozkręca.









