Kulisy pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu. "Bałam się, iż go zabiją"
Zdjęcie: Maksym i Anastazja po prawej. Po lewej kadr z filmu z momentu ataku
Anastazję przeszedł dreszcz, gdy jeden z mężczyzn zapytał, czy jest Ukrainką. Ze strachu skłamała. Później usłyszała serię niewybrednych komentarzy. niedługo ona i jej chłopak, który także jest z Ukrainy, przyjęli serię ciosów. Jeden z agresorów raził ją paralizatorem. Od wczoraj o tym ataku mówi cała Polska. Dwóch z trzech napastników jest już w rękach policji. Dziś usłyszeli zarzuty. Poszukiwania trzeciego sprawcy cały czas trwają.









