Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow ocenił, iż oskarżenia Zachodu o udział Moskwy w incydencie dronowym na lotnisku w Lipsku są "w gruncie rzeczy początkiem prawdziwej wojny". Jego słowa padły po tym, gdy niemiecki rząd wskazał Rosję jako odpowiedzialną za sierpniowe zdarzenia i zapowiedział działania odwetowe.