Leciały w kierunku Polski. Rosyjskie samoloty przechwycone nad Bałtykiem

polsatnews.pl 11 godzin temu

Para dyżurna polskich samolotów z Malborka przechwyciła nad Bałtykiem parę rosyjskich Su-30SM2 z Królewca - poinformował w mediach społecznościowych Władysław Kosiniak-Kamysz. "Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej" - napisał.

Wikimedia Commons/Alex Beltyukov
Rosyjskie Su-30SM2 nad Bałtykiem (zdj. ilustracyjne)

Władysław Kosiniak-Kamysz w swoim środowym wpisie na platformie X wskazał, iż rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. Dlatego została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su-30SM2 z Królewca. Rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do…

— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) July 15, 2026

Zdążyła je przechwycić para dyżurna polskich samolotów z Malborka.

Rosyjskie maszyny nad Bałtykiem. Akcja samolotów z Malborka

"Dodatkowo nad Bałtykiem operowała para myśliwców ze Szwecji, która eskortowała przechwycone rosyjskie maszyny" Su-30SM2 z Królewca - dodał szef MON.

ZOBACZ: Dożywocie za nieposłuszeństwo żołnierza? Szef MON wyjaśnia

Jak dodał Kosiniak-Kamysz, był to kolejny raz, kiedy Rosjanie "prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej".

Rosyjski Ił-20 przechwycony nad Bałtykiem. "Pierwsza od dłuższego czasu próba"

We wtorek nad Bałtykiem doszło do przechwycenia przez parę dyżurną polskich samolotów bojowych rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20. Akcja miała miejsce nad wodami międzynarodowymi, ok. 30 km od Ustki.

O przechwyceniu rosyjskiego samolotu szef MON poinformował podczas konferencji po posiedzeniu rządu. Jak wskazał, po nawiązaniu kontaktu z samolotem i po sygnałach o tym, iż powinien opuścić przestrzeń, maszyna oddaliła się w kierunku Rosji. - To pierwsza od dłuższego czasu rosyjska próba zbliżenia się do naszej granicy morskiej po to, żeby rozpoznawać nasze systemy obrony powietrznej - powiedział wicepremier.

ZOBACZ: Rosjanie zaatakowali cywilny statek handlowy. Są ofiary śmiertelne

W jego ocenie incydent pokazuje, iż "Federacja Rosyjska cały czas prowadzi wojnę hybrydową, prowadzi rozpoznanie, jest wrogo nastawiona do wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego".

- To wszystkim tym, którzy próbują zakłamać rzeczywistość i powiedzieć, iż wojny na Ukrainie już nie ma, iż Ukrainy nie należy wspierać, niech to wydarzenie po raz kolejny uświadomi, jak bardzo niebezpieczna jest Federacja Rosyjska - powiedział szef MON.

WIDEO: Ogromne zarobki lekarzy w zadłużonych szpitalach. "Nikt nie chce tu pracować"
Idź do oryginalnego materiału