W łosickim „Rolniku” otwiera się oddział przygotowania wojskowego. Szkoła zachęca ósmoklasistów, którzy dalszą ścieżkę edukacji obiorą ku RCKU, by bez względu na wybrany profil kształcenia, zapisali się na dodatkowe zajęcia z wojskowości. W ramach OPW chętni zdobędą wiedzę z zakresu taktyki, strategii, umiejętności przetrwania czy liderowania.– Chcemy, by zajęcia teoretyczne prowadził czynny, bądź emerytowany żołnierz zawodowy – zapowiada nam Mariusz Stambulski, dyrektor szkoły.Z kolei praktyka odbywać będzie się w 18. Dywizji Zmechanizowanej. Do Siedlec uczniów dowiezie należący do ZS Nr 3 autobus.230 godzin w pięć latOd pięciu lat szkoły ponadpodstawowe w całym kraju mają możliwość wystąpienia do Ministra Obrony Narodowej z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na utworzenie oddziałów przygotowania wojskowego. Jako pierwsza w Łosicach o taką możliwość wystąpiła dyrekcja RCKU.– Będzie to oddział w naszym technikum, który nie wyklucza kształcenia w danym zawodzie. Uczeń realizuje wybrany przez siebie zawód np. technik żywienia, programista czy ekonomista, ale jednocześnie może uczestniczyć w zajęciach z przygotowania wojskowego – tłumaczy włodarz szkoły.Rozkład godzin lekcyjnych realizowanych w ramach OPW różni się w zależności od typu szkoły. Minimalna liczba zajęć realizowanych w ramach programu to 230 godzin – 53 zajęć teoretycznych i 177 praktycznych. W łosickim technikum przewidziano 30 godzin lekcji dla pierwszaków, w tym 10 godzin lekcji teoretycznych i 20 praktycznych. W II klasie ich ilość wzrośnie do 60 – 18 godzin teorii i 42 praktyki. Dla porównania pierwszo- i drugoklasiści mają rocznie 72 godziny matematyki, języka polskiego i tyle samo religii. III klasa pod względem czasu lekcji OPW ma wyglądać tak samo jak I, ale IV to już 60 godzin – 15 z teorii, 45 z praktyki. W klasie maturalnej w ramach zajęć uczniowie wyjadą na obóz szkoleniowy. 50-godzinny „survival” ma odbyć się pod koniec V klasy.W marcu uczniów klas maturalnych z RCKU odwiedzili przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji w Siedlcach. Żołnierze przybliżyli młodzieży temat ochotniczych form służby wojskowej oraz możliwości edukacji wojskowej; źródło: Zespół Szkół Nr 3 RCKU w Łosicach (fb)Konkretne profityNa prowadzenie oddziałów przygotowania wojskowego MON udziela finansowego wsparcia w postaci dotacji celowych. Z dofinansowania zostaną zakupione m.in. mundury, gumowe atrapy karabinów, repliki broni palnej, busole lub kompasy, plecaki medyczne, saperki lub łopaty piechoty czy kamizelki taktyczne. Jednak RCKU otrzyma pieniądze, dopiero gdy do uczestnictwa w OPW zgłosi się minimum 15 chętnych i chętne. Szkoła ma już głosy, iż tacy się znajdą.– Myślę, iż w połowie maja, gdy zacznie się proces składania dokumentów do szkół ponadpodstawowych, będziemy mieli większą pewność czy uda nam się stworzyć taką klasę – mówi Mariusz Stambulski.Klasa może liczyć maksymalnie 30 osób. Przy rekrutacji uczniowie i uczennice będą musieli gwałtownie podjąć decyzję o dołączeniu do oddziału wojskowego. – Obowiązują testy sprawności fizycznej. Należy je wcześniej zgłosić, więc rodzice składający dokumenty będą musieli potwierdzić wolę uczestnictwa dziecka – tłumaczy dyrektor.Ci, którzy nauczeni musztry i podstaw szkolenia bojowego ukończą łosickiego „Rolnika” otrzymają certyfikat ukończenia szkolenia wojskowego. – Dzięki temu uczniowie mogą przygotować się do służby wojskowej, mają łatwiejszy dostęp do szkół wojskowych i do służby zawodowej. A więc profity są dosyć konkretne! – wymienia Mariusz Stambulski. Oprócz dodatkowych punktów przy rekrutacji na uczelnie wojskowe, taki dokument uprawnia też do odbycia skróconej służby przygotowawczej i w 12 dni zostania żołnierzem rezerwy. Absolwenci mają także możliwość wzięcia udziału w programie Legii Akademickiej w czasie trwania studiów.CZYTAJ TEŻ: Młodzież z powiatu radzyńskiego błyszczy wiedzą pożarnicząRegion. Gdzie się wybrać na wielkanocny jarmark?Nowe wydanie Słowa Podlasia już gotowe!