Jasionka jest symbolem pomocy dla Ukrainy. A gdzie miejsce dla pamięci polskich ofiar?
Lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem stało się jednym z najważniejszych miejsc na mapie Europy. To właśnie tutaj trafia znacząca część pomocy wojskowej, humanitarnej i logistycznej kierowanej do Ukrainy. Przez ten port przewijają się politycy, wojskowi i przedstawiciele państw wspierających Kijów.
Jednak obok dyskusji o współpracy i bezpieczeństwie coraz częściej powraca temat historii. Wielu Polaków zadaje dziś pytanie: czy pomagając Ukrainie, mamy obowiązek milczeć o zbrodniach dokonanych na naszych rodakach?
Coraz częściej pojawiają się głosy, iż pamięć o ofiarach ludobójstwa dokonanego przez UPA nie może zostać zepchnięta na margines debaty publicznej.
Wołyń. Rana, która wciąż nie została zagojona
Dla setek tysięcy polskich rodzin Wołyń nie jest tylko rozdziałem w podręczniku historii. To dramatyczna część rodzinnej pamięci.
W latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej doszło do masowych mordów ludności cywilnej. Ofiarami byli głównie Polacy. Ginęli mężczyźni, kobiety, dzieci i osoby starsze.
Historycy od lat opisują te wydarzenia jako jedną z największych tragedii w historii narodu polskiego podczas II wojny światowej.
Dla wielu rodzin do dziś nie odnaleziono miejsc pochówku bliskich. Tysiące ofiar przez cały czas spoczywają w nieoznaczonych mogiłach.
Pomoc Ukrainie nie oznacza zgody na zapomnienie
Polska od początku wojny wspiera Ukrainę politycznie, militarnie i humanitarnie. Polacy otworzyli swoje domy dla uchodźców, przekazywali pomoc i angażowali się w działania pomocowe na niespotykaną skalę.
Jednak coraz więcej osób podkreśla, iż pomoc dla współczesnej Ukrainy nie powinna oznaczać rezygnacji z prawdy historycznej.
Pojawiają się pytania:
Czy można budować przyszłość bez uczciwego rozliczenia przeszłości?
Czy pamięć o ofiarach Wołynia ma być mniej ważna od bieżącej polityki?
Czy rodziny pomordowanych mają prawo oczekiwać szacunku i godnego upamiętnienia swoich bliskich?
Imię Ofiar UPA dla lotniska w Jasionce?
W przestrzeni publicznej pojawiają się propozycje, aby jedno z ważnych miejsc publicznych w Polsce zostało poświęcone pamięci ofiar zbrodni UPA.
Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują właśnie na lotnisko w Jasionce.
Ich zdaniem byłby to mocny symbol przypominający światu, iż Polska potrafi pomagać swoim sąsiadom, ale jednocześnie nie zgadza się na wymazywanie własnej historii.
Według tej argumentacji nadanie lotnisku imienia Ofiar UPA nie byłoby aktem wrogości wobec współczesnych Ukraińców, ale wyrazem szacunku dla dziesiątek tysięcy niewinnych ludzi zamordowanych tylko dlatego, iż byli Polakami.
Pamięć nie jest zemstą
W debacie publicznej często pojawia się fałszywe przeciwstawienie pamięci i pojednania.
Tymczasem wielu historyków podkreśla, iż prawdziwe pojednanie może być budowane wyłącznie na fundamencie prawdy.
Nie chodzi o wzbudzanie nienawiści ani o przenoszenie odpowiedzialności historycznej na współczesne pokolenia.
Chodzi o zachowanie pamięci.
Naród, który zapomina o swoich ofiarach, ryzykuje utratę własnej tożsamości.
Coraz więcej Polaków domaga się prawdy
Temat ekshumacji polskich ofiar na Ukrainie, oznaczenia miejsc pochówku i godnego upamiętnienia pomordowanych regularnie wraca do debaty publicznej.
Wielu Polaków uważa, iż państwo powinno znacznie mocniej zabiegać o zachowanie pamięci o ofiarach Wołynia.
Ich zdaniem nie można dopuścić do sytuacji, w której kolejne pokolenia będą znały szczegóły współczesnych konfliktów, a jednocześnie zapomną o tragedii własnych przodków.
Historia musi pozostać żywa
Niezależnie od ocen pomysłu dotyczącego lotniska w Jasionce jedno jest pewne. Pamięć o ofiarach Wołynia pozostaje istotną częścią polskiej historii.
Polska może wspierać swoich sąsiadów, budować relacje i pomagać w trudnych chwilach. Jednocześnie ma prawo oczekiwać szacunku dla własnych ofiar i własnej historii.
Bo naród, który nie pamięta o swoich poległych, ryzykuje utratę pamięci o samym sobie.
TU ZACZYNA SIĘ POLSKA. NIEZWYKŁE MIEJSCE, GDZIE GRANICA PRZEBIEGA PRZEZ PLAŻĘ

Lotnisko w Jasionce powinno nosić imię Ofiar UPA? Coraz więcej Polaków mówi o pamięci, której nie wolno wymazać
.


![Nad krakowskimi Błoniami pojawili się spadochroniarze. Mieszkańcy nie kryli zachwytu [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/05/Skoki_Spadochronowe_Blonia7.jpg)











