Lubelskie lotnisko będzie mieć nową wieżę kontroli lotów

radio.lublin.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Lubelskie lotnisko będzie mieć nową wieżę kontroli lotów


Port Lotniczy Lublin będzie miał nową wieżę kontroli lotów. Zdaniem ekspertów całkowicie zmieni ona pracę na lubelskim lotnisko. Chodzi między innymi o przepustowość, bezpieczeństwo i komfort pracy kontrolerów.

Nowa wieża kontroli lotów, jak mówią eksperci, zmieni bardzo wiele. 24-metrowy kolos gotowość operacyjną ma osiągnąć w 2028 roku.

– Prace budowlane już trwają, a harmonogram jest bardzo napięty – przyznaje kierownik działu kontroli Lotniska Lublin oraz kontroler ruchu lotniczego w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, Adrian Żakowski. – 17 lipca formalnie rozpoczęła się budowa w nowej lokalizacji, tuż obok obecnej kontenerowej wieży. Planujemy zakończenie robót budowlanych w połowie 2027 roku. Z kolei wyposażenie w systemy operacyjne planujemy na przełomie roku 2027 i 2028. Z kolei już przejście operacyjne na nową wieżę kontroli ruchu lotniczego planowane jest w drugiej połowie 2028 roku. Zrobimy wszystko, aby zachować ciągłość operacyjną, to jest nie przerywać dni operacyjnych lotniska.

To oznacza, iż lubelskie lotnisko cały czas będzie funkcjonować bez przerwy, pomimo wyzwania, jakim będzie przeprowadzka do nowej wieży kontroli lotów. Nowa wieża to także pięć pięter nowoczesnej technologii, ponad dwa razy większa skala operacyjna i koniec ciasnoty, z którą kontrolerzy mierzyli się podczas ostatnich 13 lat.

– Proszę mi wierzyć, iż 6 osób na 30 metrach to wcale nie jest komfort – mówi Żakowski. – Ten komfort zapewnimy znacznie większy w 2028 roku, przez co też będziemy mogli zapewnić większą liczbę godzin zapewnienia służby kontroli ruchu lotniczego w naszej przestrzeni odpowiedzialności. Dodatkowo obecna kubatura naszego kompleksu kontenerowego jest niewystarczająca do tego, aby zainstalować tam te systemy, które rozwija PAŻP, które cały czas są przez nas kupowane, wdrażane i musimy zapewnić odpowiednie miejsce dla całej naszej teletechniki.

Nowa wieża to nie tylko wygoda dla kontrolerów i obsługa kolejnych wakacyjnych rekordów. To przede wszystkim odpowiedź na to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą. To także bezpieczeństwo. Co więcej, lubelskie lotnisko staje się kluczowym punktem strategicznym. W nowej wieży przewidziano specjalne stanowiska dla wojska, a na płycie lotniska docelowo stacjonować mają amerykańskie śmigłowce bojowe Apache.

– Wszystko oczywiście w kontekście planów budowy wojskowej bazy śmigłowcowej – mówi prezes Portu Lotniczego Lublin Dariusz Krzowski. – Zakładamy, iż w tym roku umowa na sprzedaż gruntów pod budowę bazy zostanie podpisana, a później cykl realizacyjny tej bazy to już jest domena strony wojskowej. Natomiast wydaje mi się, iż te inwestycje będą równolegle przebiegały. Obydwie są bardzo ważne dla portu lotniczego. Ta baza to jest bezpieczeństwo zarówno portu, jak i regionu i całego odcinka wschodniej granicy. Nie jest tajemnicą, iż śmigłowce Apache okazały się bardzo skuteczne w zwalczaniu dronów, bo są to śmigłowce szybkie, manewrowe, są w stanie takiego drona dogonić, a jednocześnie unieszkodliwić go przy stosunkowo niewielkich kosztach, bo albo z szybkostrzelnego działka albo z rakiet, ale to nie są takie rakiety, jak myślimy, iż za miliony dolarów.

Nowa wieża to także gwarancja, iż Port Lotniczy Lublin utrzyma tempo rozwoju. Dla władz Lublina każda taka inwestycja to silny impuls dla całego regionu, o czym mówi zastępca prezydenta Lublina, Tomasz Fulara. – Wszystko, co dzieje się w porcie lotniczym, jest dla nas ważne, bo to jest nasze okno na świat. Wiemy, iż inwestycje lotniskowe są jednymi z najbardziej trafionych i tymi, które przynoszą najwięcej efektów. Ta inwestycja ogromnie nas cieszy.

Jedno jest pewne – kontenerowa wieża kontroli lotów odlatuje w przeszłość, a Lublin przestaje być tylko punktem na trasie przelotowej i wszystko wskazuje na to, iż wchodzi do lotniczej ekstraklasy.

Według analiz lubelskiego lotniska w perspektywie dwóch, trzech lat ruch na lotnisku ma wzrosnąć od 800 tysięcy do choćby miliona pasażerów rocznie.

MaTo / opr. WM

Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL

Idź do oryginalnego materiału