Nie kończył kursów fotograficznych, nie uważa się za profesjonalistę, a fotografowanie od lat pozostaje dla niego przede wszystkim pasją. Dariusz Kalota z Bednar w gminie Nieborów potrafi jednak dostrzec to, co innym często umyka. W jego obiektywie pojawiają się dzikie zwierzęta, ptaki, krajobrazy, wschody słońca i miejsca, które zna od dziesięcioleci. Jego fotografie pokazują przede wszystkim piękno najbliższej okolicy – Bednar, doliny Bzury i otaczającej ją przyrody. Ale aparat towarzyszy mu również podczas górskich wypraw. Dziś w jego fotograficznej kolekcji znajdują się między innymi kozice, jelenie, świstaki, łosie, żurawie, sarny, lisy, bobry, bociany, a choćby niedźwiedzica z młodymi.
[foto:8258432]
Dariusz Kalota wolny czas najchętniej spędza blisko natury. Jeszcze niedawno były to namiot, jezioro i spacery, dziś coraz częściej wybiera góry.
Wszystko zaczęło się od radzieckiego aparatu
Przygoda z fotografią rozpoczęła się, kiedy był dzieckiem.
– Zaczęła się, gdy dostałem swój pierwszy aparat. Była to zwykła radziecka Smienka – śmieje się Dariusz Kalota. – Miałem wtedy około 10 lat. Potem był FED 5b, Zenit – wszystko radzieckiej produkcji – dodaje.
[foto:8258437]
Przełom nastąpił w latach 90., kiedy podczas wizyty