Lubię zabytki

uwielbiampandy.blogspot.com 2 lat temu
Tydzień roboczy po powrocie ze Stambułu minął jakoś dziwnie szybko. Możliwe iż była to sprawa drobnego choróbska, które złapało mnie w poniedziałek i trzymało mnie do wtorkowego popołudnia, co oznaczało dla mnie lekkie „przedłużenie” wakacji. Powrót z jednej kultury do drugiej z pominięciem domu jest coś czego jeszcze nigdy tak mocno nie doświadczyłem. Całe szczęście mam dookoła siebie naprawdę wielu wspaniałych ludzi, którzy mi pomagają. Tych na miejscu, jak i tych, którzy są w Polsce, albo i choćby poza obydwoma państwami. Przez cały czas czuć wiosenną aurę. W środę choćby słyszałem ptaki, które zwykle słyszę wraz z początkiem kwietnia. A mamy przecież pierwszą połowę lutego.
Dzisiaj pojechałem pociągiem do miejscowości Prejmer, która znajduje się w drodze z Miercurea-Ciuc do Braszowa, by zobaczyć tutejszy kościół obronny - jeden z siedmiu znajdujących się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Miałem jednak małego pecha, bo pomimo tego, iż wszystkie informacje wskazywały na to, iż muzeum jest otwarte do osiemnastej, ja będąc na miejscu półtorej godziny przed zamknięciem, pocałowałem klamkę. Niemniej jednak udało mi się sfotografować tę fantastyczną budowlę z zewnątrz, co pokazuję poniżej.


Budowę kościoła rozpoczęli krzyżacy w XIII wieku. Jest to jednak z największych fortyfikacji w Europie Wschodniej, mury sięgają 12 metrów wysokości. Była celem ponad 50 ataków ze strony tureckich wojsk, a także posiada najstarszy tryptyk w całej Transylwanii (źródło).

Idź do oryginalnego materiału