Łukaszenka deklaruje w sprawie udziału Białorusi w wojnie. Wskazał jedno "ale"

polsatnews.pl 9 godzin temu

- Jesteśmy ludźmi pokojowymi, nie chcemy walczyć, ale nie zamierzamy też pochylać głowy przed wrogiem - oświadczył Alaksandr Łukaszenka. Przywódca Białorusi stwierdził też, iż Unia Europejska podsyca - jego zdaniem - "absurdalną histerię" wokół zagrożenia z strony Rosji, a bliżej nieokreślona przez Łukaszenkę "międzynarodowa partia wojny" rzekomo dąży do przedłużenia działań zbrojnych w Ukrainie.

Alexander Kazakov/Sputnik, Kremlin Pool Photo/AP
Alaksandr Łukaszenka

Alaksandr Łukaszenka podczas uroczystości uhonorowania absolwentów uczelni wojskowych oraz kadry oficerskiej oświadczył, iż Białorusini to ludzie pokojowi, którzy nie chcą walczyć.

ZOBACZ: Czy jesteśmy gotowi na atak Rosji? Media: choćby do 30 dni

- Naród białoruski przetrwał niewiarygodne próby w latach faszystowskiej okupacji i nie akceptuje wojny na poziomie genetycznym. Jesteśmy pokojowym narodem, nie chcemy walczyć, ale nie zamierzamy też pochylać głowy przed wrogiem - cytuje Łukaszenkę propagandowa agencja BelTA.

Alaksandr Łukaszenka mówi o "partii wojny". "Nie chcą pokoju na Ukrainie"

Łukaszenka podkreślał, iż Białoruś nie chce iść na wojnę, ale jednocześnie stwierdził, iż Unia Europejska "podsyca absurdalną histerię" wokół - jak sam to określił - "wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu".

- Obłudnie deklarując swoje zaangażowanie na rzecz do pokoju, Unia Europejska otwarcie obrała kurs na militaryzację, a to w istocie oznacza NATO. Miliardy są wydawane się na zakup broni ofensywnej. Jednocześnie podsyca się absurdalna histerię wokół wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu - powiedział Łukaszenka.

ZOBACZ: Zagrożenie ze strony Rosji? Radosław Sikorski: Mogli odstąpić po naszych ostrzeżeniach

Przywódca Białorusi twierdził też, iż bliżej nieokreślona przez niego "międzynarodowa partia wojny" dąży "wszelkimi siłami" do przedłużania konfliktu zbrojnego w Ukrainie.

Jednocześnie Łukaszenka obiecywał białoruskim żołnierzom, iż nikt nie wyśle ich na wojnę w Ukrainę.

- Nasz sojusz z Rosją i przywiązanie do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Jeszcze raz podkreślam, drodzy towarzysze, nikt was nie wyśle na tę rzeź. Nie potrzebujemy wojny, to źle, iż wojna trwa na Ukrainie. Jesteśmy zwolennikami pokojowego rozwiązania problemów. Ale, jak już powiedziałem, międzynarodowa partia wojny tego nie chce - oznajmił przywódca Białorusi.

Ukraina obawia się ewentualnego ataku z Białorusi. Spełnili żądania Zełenskiego

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zażądał, aby Białoruś zaprzestała używania na swoim terytorium nadajników, które korygują rosyjskie ataki dronów na Ukrainę. Zagroził, iż w przeciwnym razie Ukraina zrobi to samodzielnie.

ZOBACZ: Trump rozmawiał z Putinem i Zełenskim. "Potwierdził gotowość"

Następnie Zełenski poinformował, iż z końcem czerwca sprzęt na terytorium Białorusi zaprzestał działania.

Jednocześnie naczelny dowódca ukraińskich sił zbrojnych Ołeksandr Syrski oświadczył, iż Ukraina będzie musiała sformować nowe brygady, aby zabezpieczyć granicę z Białorusią. Według niego ryzyko wciągnięcia Białorusi w wojnę staje się coraz bardziej realne.

WIDEO: "Oni nic nie wiedzą". Ziobro zabrał głos ws. unieważnienia mu dokumentów
Idź do oryginalnego materiału