

— W Torecku wróg kontroluje teraz centralną część miasta. próbują stworzyć warunki do przejścia do Konstantynówki, bowiem ukraińscy obrońcy utrzymują Torećk od ponad 7 miesięcy — mówi ekspert.
„Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy rozumie to zagrożenie”
Zdaniem eksperta w rosyjskich mediach publicznych pojawiły się informacje, które należy zweryfikować. Według tych doniesień jednostki armii rosyjskiej działające w rejonie Wełykiej Nowosiłki zostaną przesunięte.
— Teraz Konstantynówka będzie „środkiem ciężkości” dla wroga — twierdzi ekspert wojskowy.
Według niego Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy rozumie to zagrożenie.
— Dziś widzimy, iż natarcie wroga zostało wstrzymane na wielu odcinkach frontu ze względu na to, iż zmienia się podejście do działań taktycznych strony ukraińskiej. Prawdopodobnie wykorzystywane są nasze rezerwy — podaje ekspert.
— Liczba starć bojowych na linii frontu znacznie się zmniejszyła. W grudniu, gdy walki były najbardziej zacięte, mówiliśmy o 295 starciach dziennie. Rano 10 lutego nasz Sztab Generalny poinformował o 99 starciach, z których jedna trzecia miała miejsce w sektorze Pokrowska, a 13 w obwodzie kurskim — podsumowuje Serhij Zgurec.
4 lutego Andrij Kramczenkow, redaktor naczelny portalu Suspilne Donbas, stwierdził, iż rosyjskie wojsko jest gotowe do rozpoczęcia walk o Konstantynówkę. Zgodnie z podawanymi przez niego informacjami intensywność walk w sektorze pokrowskim nieznacznie spadła, ale wzrosła za to liczba rosyjskich ataków w sektorze kramatorskim.
9 lutego rosyjskie wojska ostrzelały Konstantynówkę i Kramatorsk w obwodzie donieckim, raniąc co najmniej 6 osób.