Sam fakt, iż szczyt NATO w Ankarze się odbędzie, należy już rozpatrywać w kategoriach sukcesu. Swój udział potwierdzili już Donald Trump i Wołodymyr Zełenski, a w Turcji obecni mają być również przedstawiciele państw partnerskich z regionu Indo-Pacyfiku. Europa musi zatem udowodnić, iż jest zdolna do skuteczniejszej, samodzielnej obrony, z kolei kraje wschodniej flanki NATO wyczekują potwierdzenia, iż to Rosja wciąż stanowi największe zagrożenie.