Kazimierz Sowa: Udało mi się dzisiaj zaprosić do rozmowy człowieka, który patrzy na świat z zupełnie innej perspektywy – i to nie jest tylko metafora. Marcin Giba, bo o nim mowa, to fotograf z ponad dwudziestoletnim stażem, magister sztuki, absolwent Instytutu Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w czeskiej Opavie, dyrektor artystyczny Rybnik Foto Festivalu. Jego „Podniebne Obrazy” – bo tak nazywa swój projekt – były wystawiane w Londynie, Paryżu, Sydney, Pradze, Sarajewie i Trieście. Zdobył pierwsze miejsca w najbardziej prestiżowych konkursach fotograficznych na świecie – od Sony World Photography Awards po International Photography Awards w Nowym Jorku. Mieszka na Śląsku, ale pracuje wszędzie tam, gdzie warto spojrzeć w dół. W BCU Fotografia w Strzelcach Opolskich dzieli się Pan z kursantami tajnikami fotografii dronowej. Bardzo się cieszę, iż jest pan dzisiaj z nami. Witam serdecznie!
Marcin Giba: Dziękuję za zaproszenie.
Droga od dronów jako bardzo drogiego sprzętu zarezerwowanego dla nielicznych na początku do wręcz zabawki kupowanej dzieciom była bardzo krótka. Na czym polega fenomen dronów?
– Wydaje mi się, iż fenomen dronów oddziałuje na kilku płaszczyznach. Dla mnie jako fotografa możliwość patrzenia na świat z powietrznej perspektywy jest cały czas fascynująca. Mimo iż coraz bardziej oswoiliśmy się z widokiem z lotu ptaka, zdjęcia z góry wciąż robią na nas wrażenie. Co więcej, są dostępne praktycznie dla wszystkich. Z drugiej strony marzenia o lataniu mają w sobie coś pierwotnego, a dzięki dronom możemy w jakiś sposób zaspokoić to pragnienie.
Czym jest fotografia dronowa jako rodzaj rzemiosła, a choćby sztuki fotograficznej?
– Fotografia dronowa, moim zdaniem, nie różni się zbytnio od innych gatunków fotografii. W tym sensie, iż zdjęcia powstają dzięki aparatu przymocowanego czy też wbudowanego w drona. Żeby zrobić technicznie dobre zdjęcie, trzeba znać rzemiosło fotograficzne. Natomiast o ile chcemy tworzyć prace, które są czymś więcej niż tylko poprawną rejestracją jakiegoś motywu, musimy się wykazać kreatywnością. Fotografia – nie tylko dronowa – to przede wszystkim sztuka widzenia i wrażliwości. Obsługi drona można się dość gwałtownie nauczyć. Ale to tylko sprzęt, a zdjęcia robi człowiek.
Kto może zostać fotografem dronowym? Czy każdy? I jakie musi spełniać warunki?
– W Polsce samodzielnie można wykonywać operacje dronowe od 14. roku życia. Wiąże się to z rejestracją na stronie drony.gov.pl oraz uzyskaniem potrzebnych uprawnień, o ile to konieczne. Tymi najlżejszymi dronami (waga do 250 gramów) można latać bez żadnych uprawnień – wystarczy się zarejestrować i zgłaszać każdy lot w specjalnej, państwowej aplikacji. Ta aplikacja pokazuje nam w bardzo prosty i czytelny sposób, czy w danym miejscu możemy wykonać lot dronem. o ile posiadamy cięższego drona, musimy obowiązkowo uzyskać stosowne uprawnienia – a wszystko to możemy zrobić na platformie drony.gov.pl. Ponadto musimy wykupić polisę OC dla naszego drona. Bezwzględnie musimy też przestrzegać zasad Prawa Lotniczego, bo możemy się narazić na wysokie kary finansowe, a choćby karę pozbawienia wolności.
Czasem widzimy na niektórych obiektach napisy „non fly zone” – o co w tym chodzi?
– Jest to informacja o całkowitym zakazie wykonywania lotów dronem w danym miejscu. Zwykle takie napisy możemy spotkać na obiektach związanych z infrastrukturą krytyczną bądź z obronnością państwa. Kary za lekceważenie tego zakazu mogą być bardzo dotkliwe, od mandatu do sprawy w sądzie.
Fot. Marcin GibaZ jednej strony mamy drony służące pokazywaniu fantastycznych miejsc i obiektów, z drugiej słyszymy o operatorach dronów służących w wojsku czy działających na wojnie. Jak się domyślam, nie robią oni tam zdjęć…
– To fakt – drony z jednej strony mogą być narzędziem artystycznej aktywności, a z drugiej strony ich obecność już od jakiegoś czasu jest bardzo widoczna w konfliktach zbrojnych. Trzeba jednak powiedzieć, iż nie są to te same urządzenia. Rozwój dronów militarnych rozpoczął się dużo szybciej niż rozwój dronów konsumenckich stosowanych chociażby w fotografii. Dzisiaj drony wojskowe całkowicie zmieniły oblicze konfliktów i stały się głównym narzędziem prowadzenia wojen.
Jak zdobyć uprawnienia do obsługi dronów? I do czego będą nam potrzebne?
– Aby zdobyć uprawnienia do wykonywania operacji lotniczych z wykorzystaniem drona, trzeba się zarejestrować na stronie drony.gov.pl. o ile mamy drona ważącego ponad 250 gramów, pierwszym poziomem uprawnień jest ukończenie kursu i zdanie egzaminu w kategoriach A1/A3, które pozwalają na latanie w kategorii Otwartej. To wszystko odbywa się właśnie na tej platformie i jest bezpłatne. Kurs pozwala nam zapoznać się z podstawowymi zasadami wykonywania lotów dronem oraz zasadami bezpieczeństwa. Mówiąc w wielkim skrócie – te podstawowe uprawnienia pozwalają latać najlżejszymi dronami w miejscach dopuszczonych przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Co bardzo ważne, są to uprawnienia ważne w całej Europie. Natomiast o ile chcemy używać cięższych dronów ważących ponad 900 gramów, musimy zdać egzamin państwowy w kategorii A2. W żadnym z tych przypadków nie możemy latać nad zgromadzeniami ludzkimi. Są jeszcze kategorie szczególne oraz certyfikowane, ale wówczas musimy również zdać dodatkowe egzaminy oraz wyposażyć się w drony posiadające specjalne systemy zabezpieczeń.
Dziś często mówi się o użyciu różnych technologii w systemie „dual use”, czyli podwójnego zastosowania, cywilno-wojskowego. Drony są tego znakomitym przykładem. Czy zatem każdy użytkownik drona może się spodziewać w sytuacji krytycznej powołania do wojska, czy dotyczy to tylko specjalnie przeszkolonych?
– To dobre i zasadne pytanie. Nie słyszałem jednak o tym, żeby operatorzy dronów mieli spodziewać się specjalnego powołania do wojska w sytuacji nadzwyczajnej. Z pewnością Polska jest w czołówce państw o największej liczbie zarejestrowanych operatorów w stosunku do liczby mieszkańców.
Marcin Giba, fot. Daniel RaczyńskiJesteś uznanym fotografem dronowym, Twoje zdjęcia zachwycają zarówno precyzją, jak i artystyczną kompozycją. Jak jednak ocenisz możliwość wykorzystania swoich umiejętności na polu wojskowym? Potrafiłbyś na przykład zostać operatorem dronów bojowych?
– Mam nadzieję, iż nie będzie nigdy takiej sytuacji, w której musiałbym wykorzystać drona do celów, o których wspominasz. Poza tym, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jak wyglądają i jak się obsługuje drony bojowe. Dla mnie dron to latający aparat, a umiejętności jego obsługi nie są skomplikowane. Skupiam się na szukaniu ciekawych form i struktur widocznych z powietrznej perspektywy. Drony bojowe mają zupełnie inne zadanie i obsługują je żołnierze. Wiem tylko jedno – wojna to zło na każdym poziomie.
Jesteśmy świadkami ogromnych zmian technologicznych – co nas czeka po (mini) epoce fotografii dronowej?
– To dobre pytanie, ale chyba nikt nie zna na nie odpowiedzi. Na pewno drony będą obecne w naszym życiu w coraz większym zakresie. Widziałem już na przykład testy dronów pasażerskich, które mają działać jak latające taksówki. Przy takim tempie rozwoju czeka nas jeszcze wiele zaskoczeń. Pamiętam z dzieciństwa, jak luksusem było posiadanie telefonu stacjonarnego w domu, a teraz w telefonie, który nosimy w kieszeni, mamy cały świat…







![Popielarz: Sztuczna inteligencja to ogromna szansa, ale także realne ryzyka [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/popielarzsejm.jpg)



