Medal dla bohatera

bialyorzel24.com 2 godzin temu

W afgańskiej prowincji Ghazni, w samym środku wojennego chaosu, doszło do wydarzenia, które na zawsze zapisało się w historii amerykańskiej i polskiej armii. Sierżant sztabowy armii Stanów Zjednoczonych Michael Ollis, 24-letni żołnierz z nowojorskiego Staten Island, poświęcił własne życie, by ocalić polskiego oficera – Karola Cierpicę. Dziś, ponad dekadę po tamtych wydarzeniach, bohaterstwo amerykańskiego żołnierza zostaje uhonorowane najwyższym możliwym odznaczeniem wojskowym USA – Medalem Honoru.

Michael Ollis zginął w 2013 r. podczas misji w Afganistanie, własnym ciałem osłaniając rannego polskiego żołnierza Karola Cierpicę i tym samym ratując mu życie. Fot. Wikipedia

Zadecydowała chwila

Informację o pośmiertnym przyznaniu medalu przekazał rodzinie Ollisa Biały Dom. Jak ustalił korespondent RMF FM Paweł Żuchowski, decyzja zapadła po wieloletnich staraniach i rygorystycznym procesie weryfikacyjnym. – Jestem wdzięczny i dumny – powiedział w rozmowie z RMF FM ojciec poległego żołnierza, Robert Ollis. – Chcę podziękować prezydentowi Donaldowi Trumpowi za pamięć o moim synu – dodał. Jego żona Linda również nie kryła wzruszenia, podkreślając, iż dla rodziny to moment ogromnej dumy, ale i powrotu bolesnych wspomnień.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 23 sierpnia 2013 r., gdy afgańscy rebelianci zaatakowali polsko-amerykańską bazę wojskową w Ghazni. Atak prowadzony był z kilku stron, a sytuacja zmieniała się dynamicznie. Karol Cierpica, żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej, został ranny. W krytycznym momencie, gdy jego życie było w bezpośrednim zagrożeniu, Michael Ollis bez wahania zasłonił polskiego oficera własnym ciałem. Odniesione w wyniku ostrzału rany były na tyle poważne, iż życia sierżanta nie udało się uratować. Ollis zmarł 28 sierpnia 2013 r.

Najwyższe odznaczenie

Medal Honoru jest najwyższym odznaczeniem wojskowym Stanów Zjednoczonych. Kryteria jego przyznawania zostały ustanowione w 1963 r. w czasie wojny w Wietnamie i należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Każda rekomendacja musi być poparta szczegółowymi raportami z pola walki, co najmniej dwoma zaprzysiężonymi zeznaniami naocznych świadków oraz dodatkowymi dowodami. Całość przechodzi przez wszystkie szczeble wojskowej struktury dowodzenia, zanim trafi na biurko prezydenta USA.

O decyzji Białego Domu poinformowała rodzinę nowojorska kongresmenka Nicole Malliotakis. „Bohater Staten Island, sierżant sztabowy Michael Ollis, otrzyma pośmiertnie Medal Honoru za niezwykłe bohaterstwo. W 2013 r. poświęcił życie, aby uratować sojuszniczego żołnierza, a jego odwaga, bezinteresowność i poświęcenie są najlepszym przykładem wartości naszego narodu” – napisała na Facebooku. Kongresmenka podkreśliła również, iż starania o to odznaczenie trwały od lat.

Rodzina Ollisa w oficjalnym oświadczeniu wyraziła wdzięczność prezydentowi Stanów Zjednoczonych, podkreślając, iż świadomość, iż ostatni akt odwagi ich syna nie został zapomniany, daje im poczucie dumy i wdzięczności.

Karol Cierpica i rodzice Michaela Ollisa spotkali się w 2016 r. w Amerykańskiej Częstochowie z ówczesnym prezydentem RP Andrzejem Dudą. Fot. prezydent.pl

Dziedzictwo odwagi

Michael Ollis służył w 10. Dywizji Górskiej Armii USA. Został już wcześniej pośmiertnie odznaczony Srebrną Gwiazdą oraz Krzyżem Wybitnej Służby – drugim najważniejszym odznaczeniem w amerykańskiej armii. Uhonorowała go również strona polska, odznaczając sierżanta Gwiazdą Afganistanu i Złotym Medalem Wojska Polskiego. Przyznany teraz Medal Honoru stawia nazwisko Michaela Ollisa wśród najodważniejszych żołnierzy w historii USA.

Karol Cierpica, który dzięki poświęceniu sojusznika przeżył, służył w wojsku przez 20 lat. Brał udział w misjach w Bośni i Hercegowinie oraz trzykrotnie w Afganistanie w ramach operacji ISAF. Rodziny obu żołnierzy poznały się w 2013 r. i do dziś utrzymują kontakt. Rodzice Michaela, Linda i Robert Ollis, często biorą udział w polonijnych wydarzeniach w USA. W 2016 r. spotkali się z ówczesnym prezydentem Andrzejem Dudą w Amerykańskiej Częstochowie.

Pamięć o Michaelu Ollisie nie ogranicza się jednak do odznaczeń i oficjalnych ceremonii. Porucznik Karol Cierpica swojemu synowi nadał imię Michael – na cześć człowieka, który uratował mu życie, a rodzice poległego żołnierza powołali do życia „SSG Michael Ollis Freedom Foundation”, wspierającą weteranów oraz ich rodziny. Na Staten Island imię Ollisa wpisano na stałe w lokalny krajobraz: w Vietnam Veterans Memorial Park znajduje się kostka upamiętniająca jego bohaterstwo, a od 2017 r. odbywa się tam doroczny bieg ku pamięci poległego sierżanta. Imieniem żołnierza nazwano także centrum szkoleniowe w Fort Drum oraz nowojorski prom. Postać Ollisa na stałe została też upamiętniona w Polsce – w 2022 r. Amerykanin został patronem klas mundurowych w Bydgoszczy, gdzie odsłonięto również tablicę pamiątkową na jego cześć.

Mimo upływu lat historia Michaela Ollisa wciąż żyje. W 2024 r. ukazała się książka Toma Sileo „I Have Your Back”, a rok później wspomnienia Karola Cierpicy „Ocalony. Opowieść żołnierza, za którego oddano życie” – świadectwa, iż ofiara amerykańskiego żołnierza nie była końcem, ale początkiem historii o braterstwie broni i najwyższym poświęceniu.

Termin ceremonii wręczenia Medalu Honoru w Białym Domu nie został jeszcze ogłoszony. Robert Ollis wyraził jednak nadzieję, iż w tym wyjątkowym dniu obok rodziny bohatera stanie również Karol Cierpica.

AD

Idź do oryginalnego materiału