Pentagon planuje ograniczyć swój udział w strukturach sił NATO w Europie - podał "The Washington Post". Według źródeł dziennika w amerykańskim Departamencie Wojny planowane jest zmniejszenie aktywności w około 30 natowskich instytucjach. - Zmiany w powołaniach i obsadzie sił zbrojnych USA nie są niczym niezwykłym - komentuje doniesienia rzecznik Paktu Północnoatlantyckiego.
Media: USA po cichu wycofają wojskowych ekspertów z Europy. "Rozważane od miesięcy"

Według źródeł "The Washington Post" ograniczenie współpracy amerykańskiego Departamentu Wojny z NATO jest "najnowszym sygnałem, iż administracja Donalda Trumpa dąży do ograniczenia obecności wojskowej USA w Europie".
ZOBACZ: Szef NATO rozmawiał z Donaldem Trumpem. "Czekam z niecierpliwością"
USA mają planować wycofanie personelu z Centrów Eksperckich NATO, w których opracowywane są m.in. doktryny i procedury operacji wojskowych. Amerykanie chcą się także wycofywać z natowskich instytucji działających w obszarze wymiany informacji wywiadowczych oraz przygotowania operacji specjalnych.
Choć zmiana była "rozważana od miesięcy", to decyzje miały zapaść po wybuchu sporu dotyczącego Grenlandii. Według niepotwierdzonych informacji ograniczanie zaangażowania w sojusz USA chce realizować dyskretnie. Zamiast odwołań Departament Wojny ma zastosować politykę pozostawiania wakatów po tym, jak upłyną kadencje Amerykanów urzędujących w Centrach Eksperckich.
Media: USA planują wycofanie ekspertów z Europy. Nie obsadzą wakatów w NATO
Dziennik podkreśla, iż redukcje dotyczyć będą jedynie niewielkiej części amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. Niemniej według Lauren Speranzy, wysokiej rangą urzędniczki Pentagonu w administracji Joe Bidena, mowa o kluczowych ekspertach.
- Mamy bogate doświadczenie operacyjne, a część naszego personelu wnosi wkład do tych centrów. Doszłoby do pewnego drenażu mózgów, jeżeli USA wycofałyby personel - powiedziała Speranza.
ZOBACZ: Rosja straszy kraje NATO Oresznikiem. Okazuje się, iż można go zneutralizować
Według rzecznika NATO doniesienia o zmianach nie są zaskoczeniem, a fluktuacje w personelu wojskowym pracujący w strukturach NATO są czymś zwyczajnym. - Zmiany w powołaniach i obsadzie sił zbrojnych USA nie są niczym niezwykłym - skomentował i podkreślił, iż Sojusz pozostaje w tej sprawie w "ścisłym kontakcie" z Waszyngtonem.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni







