„Miałam jeden dzień na wyjazd”
W tak krótkim czasie nie można uciec daleko, dlatego Ania znalazła schronienie zaledwie 30 km od domu. Nie można też za wiele ze sobą zabrać, więc Ania wzięła to, co dla niej najważniejsze: dokumenty i kota, Muszę.
„Kiedy wyjeżdżałam ciągle dochodziło do ataków szahidami i latały drony, które trafiały w ludzi, cywilów” – dlatego władze zarządziły przymusową ewakuację osób, które nagle znalazły się na linii frontu. Ania zdaje sobie sprawę z tego, iż jej aktualne schronienie to tymczasowe rozwiązanie – docelowo chce wyjechać aż do Aleksandrii, która leży w samym środku Ukrainy.
Kiedy uciekasz z domu, ułożenie sobie życia w nowym miejscu bez wsparcia finansowego może okazać niemożliwe.
pah.org.pl/wplac i pomagaj osobom, które przez wojnę muszą zacząć od początku.
#Miałam #jeden #dzień #wyjazd..
Żródło materiału: Polska Akcja Humanitarna









