W niedzielę rano syreny alarmowe zawyły w Zamościu i czterech powiatach Lubelszczyzny, choć nie powinny. Jak ustaliła Wirtualna Polska, dyżurny w Lublinie wcisnął niewłaściwy guzik podczas testu nowego systemu - tego samego, który ma naprawić chaos z nocy 30 lipca, gdy po wlocie rosyjskiej rakiety syren nie włączono w 10 powiatach i miastach regionu.