Miedwiediew straszył UE. Tusk: NATO powinno zacząć traktować poważnie

polsatnews.pl 2 godzin temu

Donald Tusk odniósł się do piątkowego wpisu byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Kremlowski polityk straszył kraje UE, iż ich władze "jednostronnie weszły w stan wojny z Rosją", odnosząc się do incydentu z rosyjskim dronem w Rumunii. "Wszyscy w NATO powinni w końcu zacząć traktować te fakty i słowa poważnie" - napisał szef polskiego rządu.

PAP/Piotr Nowak
Donald Tusk odpowiedział na groźby ze strony Dmitrija Miedwiediewa

Rosyjski dron w piątek rano naruszył przestrzeń powietrzną Ruminii. Bezzałogowiec rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w mieście Gałacz, wywołując pożar.

"Obywatele państw UE, powinniście zdać sobie sprawę, iż wasze władze jednostronnie weszły w stan wojny z Rosją. Zachowajcie czujność i nie dziwcie się niczemu. Spokojny sen się skończył. Wiecie jednak, kogo pytać dlaczego" - napisał w mediach społecznościowych Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, były prezydent kraju, często angażujący się w kształtowanie kremlowskiej narracji.

Tusk reaguje na słowa Miedwiediewa. "Coraz więcej rosyjskich prowokacji"

Na te słowa zareagował Donald Tusk. "Polska, kraje bałtyckie, teraz Rumunia. Coraz więcej rosyjskich prowokacji. Wczoraj były prezydent Miedwiediew powiedział, iż spokojny sen obywateli UE się skończył. Wszyscy w NATO powinni w końcu zacząć traktować te fakty i słowa poważnie" - napisał szef polskiego rządu.

ZOBACZ: Miedwiediew znowu straszy mieszkańców UE. "Spokojny sen się skończył"

W reakcji na piątkowy incydent rumuńskie władze przekazały, iż rozważają skorzystanie z artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Minister spraw zagranicznych Rumunii Oana Toiu stwierdziła, iż zdarzenie "należy do kategorii uzasadniających użycie takich narzędzi".

Prezydent Rumunii Nicușor Dan zapowiedział podjęcie odpowiednich działań wobec Rosji i podkreślił, iż jego kraj nie dopuści do przeniesienia skutków wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie na swoich obywateli.

Rosyjski dron na terenie Rumunii. Deklaracje polityków

Wsparcie dla Rumunii zadeklarowali m.in. szef NATO Mark Rutte oraz przedstawiciele Unii Europejskiej. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała dalsze zwiększanie presji na Rosję, a Kaja Kallas określiła zdarzenie jako poważne naruszenie suwerenności Rumunii i europejskiej przestrzeni powietrznej.

Wicepremier Radosław Sikorski potępił piątkowy incydent w rumuńskim mieście Gałacz. Zapytany, jak wpływa to na bezpieczeństwo Sojuszu Północnoatlantyckiego, szef MSZ stwierdził, iż jest to kolejne "niebezpieczne" ostrzeżenie dla NATO. - Jesteśmy solidarni z Rumunią - powiedział w rozmowie z agencją Reutera.

ZOBACZ: Rosyjski dron spadł w Rumunii. Władze rozważają uruchomienie artykułu 4 NATO

Jak dodał, bez względu na charakter piątkowego zdarzenia, "Rosja wciąż jest zagrożeniem i musimy się przed tym bronić".

- Solidaryzuję się z panem prezydentem Nicusorem Danem i z całym narodem rumuńskim. To, co się wydarzyło, jest kolejną odsłoną hybrydowej wojny, w której państwa wschodniej flanki NATO uczestniczą. To kolejny sygnał, iż musimy być razem, budować naszą odporność, budować silny Sojusz Północnoatlantycki i relacje transatlantyckie - oświadczył prezydent Karol Nawrocki.

WIDEO: Czy Ryszard Petru zostanie wiceministrem? Polityk zabrał głos
Idź do oryginalnego materiału