Dmitrij Miedwiediew uderzył w Finlandię po tym, jak przyjęła ona ustawę znoszącą całkowity zakaz obecności broni
jądrowej na swoim terytorium. Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa zagroził jej, twierdząc, iż "znalazła się na rosyjskiej liście potencjalnych celów ataku nuklearnego".