Między dronami a bubble tea. "Kiedy syn idzie do szkoły, jestem jak kontroler ruchu na lotnisku"

wiadomosci.wp.pl 3 godzin temu
Kiedy Nazar wychodzi z domu, Mariczka śledzi w telefonie ruch dronów nad stolicą. Lekcje realizowane są w schronach, a powroty do domu są planowane niczym operacje specjalne. Życie w Kijowie coraz bardziej przypomina codzienność strefy przyfrontowej. Przed najcięższą zimą część mieszkańców opuszcza stolicę. Inni decydują się zostać, choć płacą za to wysoką cenę.
Idź do oryginalnego materiału