Cała sytuacja miała miejsce na początku czerwca. Wówczas kamery Straży Granicznej zarejestrowały mężczyznę, kobietę oraz dziecko w rejonie granicy polsko-rosyjskiej. Na miejsce ruszyli strażnicy. gwałtownie okazało się, iż byli to mieszkańcy powiatu bełchatowskiego. Wiadomo już, dlaczego znaleźli się przy granicy.
Chcieli zobaczyć rosyjską granicę
Jak informuje Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej, turyści, mimo widocznych tablic informacyjnych, mówiących o przepisach porządkowych w strefie nadgranicznej, weszli na pas drogi granicznej. Co więcej, mieszkańcy naszego powiatu robili również zdjęcia sąsiedniej strony.
- Patrol z Placówki SG w Baniach Mazurskich udał się na miejsce zdarzenia. Mężczyzna i kobieta za wejście na pas drogi granicznej zapłacili po 100 zł mandatu. Natomiast za fotografowanie strony sąsiedniej zostali pouczeni – informuje Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej.
Mieszkańcy powiatu nie byli jedyni
Okazuje się, iż turyści z powiatu bełchatowskiego nie byli pierwszymi osobami, które zbliżyły się do rosyjskiej granicy w celu zrobienia pamiątkowych fotografii.
- Od początku roku funkcjonariusze z Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej ujawnili 24 osoby, które weszły na pas drogi granicznej. Turyści z Polski, Niemiec i Francji z ciekawości złamali przepisy, bo z bliska chcieli zobaczyć granicę polsko-rosyjską, lub zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie – przekazują strażnicy.
Turyści powinni o tym pamiętać
Służby przypominają, iż za zlekceważenie przepisów dotyczących wejścia na pas drogi granicznej grozi kara grzywny choćby do 500 zł.
Co więcej, w strefie nadgranicznej obowiązują przepisy porządkowe, stanowiące o zakazie robienia zdjęć sąsiedniej strony. Za złamanie tego zakazu również grozi mandat do 500 zł.
Kolejne pół tysiąca złotych służby mogą nałożyć za niestosowanie się do znaku drogowego B-1 oznaczającego zakaz ruchu w obu kierunkach.










