Miller o kroku Zełenskiego. "To od dawna jest na Kremlu"

polsatnews.pl 3 godzin temu

- o ile chodzi o materiały tajne, to pamiętajmy, iż Ukraina była częścią Związku Radzieckiego. I to, co było naprawdę wartościowe i co mogło wnieść jakieś nowe elementy do historii Europy, to już od dawna jest na Kremlu - powiedział w programie "Prezydenci i premierzy" Leszek Miller. W ten sposób skomentował zapowiedź prezydenta Ukrainy o odtajnieniu akt ws. rzezi wołyńskiej.

PAP/ EPA/SERGEY DOLZHENKO/Polsat News
Leszek Miller skomentował zapowiedź prezydent Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek, iż "zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu". O ruch ukraińskiego przywódcy byli pytanie w programie "Prezydenci i premierzy" byli szefowie polskiego rządu.

Zapowiedź Zełenskiego ws. odtajnienia akt. Miller: Trzeba podchodzić do tego ostrożnie

Leszek Miller stwierdził, iż "jeżeli chodzi o materiały tajne, to pamiętajmy, iż Ukraina była częścią Związku Radzieckiego". - I to, co było naprawdę wartościowe i co mogło wnieść jakieś nowe elementy do historii Europy, to już od dawna jest na Kremlu - stwierdził. Dodał, iż Kijów musiał przekazywać Moskwie wszystkie materiały. Zaznaczył jednocześnie, iż to "niczego nie przekreśla i zobaczymy, co będzie dalej".

Wcześniej Miller podkreślił, iż cały konflikt między Warszawą a Kijowem w tej sprawie sprowokował sam Zełenski. - Nie spodziewał się, iż (bieg zdarzeń - red.) nabierze takiego wymiaru, bo to nie tylko reakcja w Polsce, ale debata i rezolucja w Parlamencie Europejskim, i media międzynarodowe, które po raz pierwszy tak szeroko pisały na ten temat. I Zełenski uznał, iż to nie może trwać - podkreślił były premier. - To są na razie deklaracje, a nie fakty i trzeba podchodzić do tego bardzo ostrożnie - dodał.

ZOBACZ: Kyryło Budanow z wizytą w Polsce. "To kolejna prowokacja Zełenskiego"

Jan Krzysztof Bielecki ocenił natomiast, iż zapowiedź prezydenta Ukrainy "to więcej niż gest". - To jest mądra decyzja polityczna. (...) Ułożenie sobie stosunków z sąsiadem najbliższym w kontekście szerszym europejskim, oparte na prawdzie, na wzajemnym szacunku, jest fundamentem polityki europejskiej - tłumaczył.

Waldemar Pawlak również wskazał na rezolucję PE, która - jak zaznaczył - wywarła najistotniejszy wpływ na Zełenskiego. - Dobry przykład, iż nie wchodzimy w bezpośrednie zwarcie na tym polu, które Zełenski wyznaczył, tylko przesuwamy się na planszy w miejsce, które dla Ukrainy było dużo bardziej istotne z punktu widzenia jej interesów - tłumaczył.

Artykuł aktualizowany.

Idź do oryginalnego materiału