Miller ostro o Wołyniu i ekshumacjach. „Tego Ukraińcy nie chcą pokazać światu”

shareinfo.pl 1 tydzień temu
fot. screen YT / polsatnews.pl

W programie „Prezydenci i premierzy” stacji Polsat News były premier Leszek Miller po raz kolejny choćby nie próbował gryźć się w język w kwestiach rzezi wołyńskiej oraz podejścia do ludobójstwa dzisiejszych władz Ukrainy. Miller stwierdził m.in., iż dopóki w Kijowie „rządzą banderowcy”, to nic się nie zmieni. „Dopiero kiedy ta władza odejdzie albo zostanie obalona i przyjdą ludzie, którzy będą mieli inny stosunek do swojej bolesnej przeszłości, to wtedy będzie można poważnie myśleć o pojednaniu” – ocenił były szef rządu. Wspomniał także, na przykładzie ekshumacji żołnierzy Wehrmachtu na Ukrainie, iż proces poszukiwań i pochówku ofiar rzezi wołyńskiej nie musiałby przebiegać tak mozolnie, jak obecnie.

Były premier po raz kolejny krytycznie wypowiedział się o władzach Ukrainy w kontekście upamiętnienia rzezi wołyńskiej. Zdaniem Millera tylko zmiana władzy w Kijowie może przynieść szansę na poprawę relacji polsko-ukraińskich.

„Dopóki na Ukrainie rządzą banderowcy, to nic się nie zmieni, dlatego iż ochrona dobrego imienia Bandery, Suchewycza i innych bandytów jest wpisana do zadań państwowych” – stwierdził były premier.

„Dopiero kiedy ta władza odejdzie albo zostanie obalona i przyjdą ludzie, którzy będą mieli inny stosunek do swojej bolesnej przeszłości, to wtedy będzie można poważnie myśleć o pojednaniu, o dokończeniu procesu, ekshumacji” – dodał Leszek Miller.

Były premier poruszył także kwestię ekshumacji. Faktem jest, iż władze Ukrainy wyraziły zgody na poszukiwania i ekshumacje w kilku miejscach, gdzie w latach 40. ubiegłego wieku pomordowano Polaków. Miller podkreślił jednak, iż w przeciwieństwie do powolnego ekshumowania ofiar ludobójstwa na Wołyniu, od 2014 roku bez żadnych zakłóceń na Ukrainie przebiega ekshumacja poległych tam żołnierz Wehrmachtu.

„Mamy do czynienia z problemem ekshumacji. I warto zadać sobie pytanie, dlaczego Ukraińcy ekshumowali 13 710 żołnierzy Wehrmachtu od roku 2014 do 2022 i tylko kilkunastu Polaków. adekwatnie proces ekshumacji Wehrmachtu przebiega bez żadnych zakłóceń” – zwraca uwagę emerytowany polityk.

„Otóż na to odpowiedź jest tylko jedna. Szczątki żołnierzy niemieckich mają ślady wynikłe z walk, z udziałów w boju. (…) Natomiast ślady pomordowanych Polaków to są kości kobiet, dzieci, czaszki dzieci z wbitymi gwoździami, kości przerąbane, pokiereszowane. I tego Ukraińcy nie chcą pokazać światu” – ocenił Leszek Miller w programie „Prezydenci i premierzy” Polsat News.

Źródło: polsatnews.pl

Idź do oryginalnego materiału