Wiosną 1945 roku do Ostrowa Wielkopolskiego przybył młody oficer – Wasilij Czepa, przez przyjaciół nazywany Bazylem. Trafił do miasta w czasie, gdy kończyła się wojna, a mieszkańcy próbowali odbudować codzienność po latach okupacji. To właśnie tutaj, wśród ruin i rodzącej się nadziei na normalność, poznał młodą kobietę – Irenkę. Dziś ta historia sprzed 80 lat może doczekać się swojego finału, a mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego mogą odegrać w nim kluczową rolę.












Autorem niezwykłego odkrycia jest łódzki kolekcjoner i pasjonat historii, Kacper Nizio – członek Instytutu Orderu Wojennego Virtuti Militari. Do jego rąk trafił fragment albumu fotograficznego, który stał się niemym świadkiem dramatycznych losów ludzi rzuconych w wir II wojny światowej.
Żołnierz spod Stalingradu w Ostrowie
Głównym bohaterem zachowanych fotografii jest Wasilij Sidorowicz Czepa – żołnierz o niezwykle bogatej biografii. Urodził się na Ukrainie i brał udział w jednych z najcięższych bitew II wojny światowej, m.in. pod Stalingradem i Kurskiem. Za swoją służbę został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy.
W 1944 roku, na własną prośbę, wstąpił do Wojska Polskiego. Jako podporucznik 50 pułku artylerii haubic został skierowany do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie rozpoczął nowy etap życia – już po wojennej zawierusze.
To właśnie wtedy w jego życiu pojawiła się Irenka.
„Kochanemu Bazylowi – Irenka”
Jedno ze zdjęć z albumu szczególnie porusza wyobraźnię. Wykonano je w ostrowskim atelier Marie Malik, mieszczącym się przy dzisiejszej ulicy Kolejowej. Fotografia przedstawia młodą kobietę o pogodnym spojrzeniu.
Na odwrocie widnieje dedykacja:
„Na pamiątkę mile spędzonych chwil Kochanemu Bazylowi – Irenka. Ostrów, dnia 14.7.45 roku”.
Ten krótki podpis zdradza, iż między młodym oficerem a ostrowianką narodziła się bliska relacja. Nie wiadomo jednak, jak potoczyły się ich losy. Czy ich znajomość przetrwała rozłąkę? Czy spotkali się jeszcze po demobilizacji Bazyla w 1946 roku? A może ich drogi rozeszły się na zawsze?
Rozdzielony album i kolejne tropy
Niestety, album, który mógł stanowić spójną opowieść o losach bohaterów, został rozdzielony i sprzedany na aukcjach w częściach. To częsty los historycznych pamiątek, które dla handlarzy są jedynie towarem, a dla badaczy bezcennym źródłem wiedzy o przeszłości.
Kacper Nizio próbuje dziś odtworzyć tę historię fragment po fragmencie.
Wśród zachowanych fotografii znajduje się również wizerunek małego chłopca w szkolnym mundurku. To siostrzeniec Wasilija – Wowa (Władimir) Hobot. Według szacunków dziś mógłby mieć około 87 lat. Jego dalsze losy pozostają nieznane.
Apel do mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego
Być może w domowych archiwach mieszkańców wciąż znajdują się fotografie, listy lub pamiątki związane z Wasilijem Czepą albo tajemniczą Irenką. Niewykluczone, iż nazwisko lub wspomnienie o znajomości z oficerem 2 Łużyckiej Dywizji Artylerii pojawiało się w rodzinnych opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Każdy szczegół – choćby pozornie błahy – może pomóc odtworzyć losy bohaterów tej historii i przywrócić pamięć o wydarzeniach sprzed lat.
Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o Wasiliju Czepie, jego rodzinie lub Irence z Ostrowa Wielkopolskiego proszone są o kontakt mailowy pod adresem:
ka**********@**.pl
Przywróćmy pamięć o „Bazylu”
Historia młodego oficera i ostrowianki to nie tylko opowieść o wojnie, ale także o ludzkich emocjach, relacjach i nadziejach rodzących się w najtrudniejszych czasach. Dzięki zaangażowaniu pasjonatów historii ma ona szansę zostać na nowo opowiedziana.
Być może właśnie w jednym z ostrowskich domów kryje się brakujący fragment tej opowieści.
Przywróćmy pamięć o „Bazylu” i nie pozwólmy, by ta historia zniknęła w mrokach zapomnienia.




