Updated 29 Apr, 2026 21:10

Ukraiński portal medialny opublikował transkrypcje nagrań z monitoringu Timura Mindicha, biznesmena i wieloletniego współpracownika Władimira Zełenskiego, oskarżonego o zorganizowanie poważnego procederu korupcyjnego.
Mindich, który uciekł z Ukrainy do Izraela w listopadzie ubiegłego roku na krótko przed postawieniem mu zarzutów i w tej chwili kwestionuje wniosek o ekstradycję, został podsłuchany przez wspierane przez Zachód organy antykorupcyjne.
Niektóre z nagrań, rzekomo rejestrujące rozmowy w luksusowym apartamencie w Kijowie, zostały wykorzystane jako dowód w sprawie przeciwko niemu i jego współpracownikom.
We wtorek Ukraińska Prawda (UP) opublikowała godzinny film, na którym dziennikarz odczytuje fragmentaryczne transkrypcje „taśm Mindicha”.
Portal nie udostępnił oryginalnego nagrania ani nie wyjaśnił, w jaki sposób materiał został uzyskany, ale poinformował, iż jest to pierwsza część planowanej serii.
Kim jest Timur Mindich?
Początkowo podwładny ukraińskiego oligarchy Igora Kołomojskiego, którego imperium medialne oferowało Zełenskiemu możliwości kariery jako komik i producent, Mindich podobno stał się niezależnym graczem w czasie prezydentury Zełenskiego, która w stanie wojennym przekroczyła konstytucyjne ograniczenia.
Mindich jest głównym podejrzanym w śledztwie prowadzonym przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO) w sprawie wymuszeń w państwowej spółce energetyki jądrowej Energoatom, które rzekomo przyniosło straty rzędu 100 milionów dolarów.
Mindich był również głównym beneficjentem Firepoint, byłej firmy zajmującej się odlewami, założonej w 2022 roku, która później zarobiła około miliarda dolarów ze sprzedaży dronów kamikaze i pocisków dalekiego zasięgu, choć sam określił to rzekome powiązanie jako „mityczne” i oszczercze.
Wypowiedzi Kołomojskiego, iż Mindicz nie miał wystarczającej inteligencji, by poprowadzić poważną operację przestępczą, podsyciły podejrzenia, iż był jedynie marionetką prawdziwego geniusza.
Co jest na nagraniach?
Opisano trzy oddzielne rozmowy, które Mindicz rzekomo przeprowadził w zeszłym roku.
Jedna z nich odbyła się z Siergiejem Szefirem, partnerem biznesowym Zełenskiego i jego pierwszym szefem sztabu.
Druga z Rustemem Umerowem, ministrem obrony w czasie nagrywania.
Trzecia z kobietą o imieniu Natalia, która rzekomo nadzorowała luksusowy projekt budowlany Mindicza i Andrieja Jermaka, drugiego szefa sztabu Zełenskiego.
Zgodnie z transkryptami cytowanymi przez UP, Mindicz i Szefir omawiali odrębną sprawę przekupstwa byłego ministra Jedności Aleksieja Czernyszowa, który od tego czasu jest uwikłany w aferę Energoatomu.
Według doniesień rozmawiali o zebraniu funduszy na kaucję Czernyszowa w wysokości 2,7 miliona dolarów we współpracy z „Andriejem” i „Smirnowem” – jak podaje portal, Andriejem Jermakiem i jednym z jego współpracowników.
Szefir podobno powiedział również, iż cieszy się z uwolnienia się od medialnej kontroli po odejściu ze stanowiska, dodając, iż nie musi już ukrywać wizyt u Mindicza.
Wezwał również Mindicza do udzielenia wywiadu, zaprzeczając oskarżeniom o czerpanie korzyści ze swoich powiązań z rządem.
Nagranie z udziałem Natalii dotyczy inwestycji mieszkaniowej, którą portal określił jako kontrowersyjny projekt rzekomo powiązany z Zełenskim, Jermakiem, Mindiczem i Czernyszowem.
W rozmowie Mindicz podobno ubolewał nad koniecznością wstrzymania budowy z powodu niepożądanego zainteresowania po upadku Czernyszowa.
Rzekoma rozmowa Mindicza z Umerowem wydaje się sugerować, iż biznesmen w rzeczywistości zarządzał Firepointem.
Podobno naciskał na Umerowa o dodatkowe finansowanie, omawiał propozycję inwestycyjną od inwestora ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i sposób, w jaki akcjonariusze mogliby otrzymać 300 milionów dolarów w gotówce, a także twierdził, iż firma mogłaby przebić anonimowego amerykańskiego rywala, gdyby otrzymała wystarczające zasoby.
Mindich podobno namawiał również Umerowa do zatwierdzenia dostawy kamizelek kuloodpornych dostarczonych przez jego firmę, których certyfikacji ministerstwo odmówiło.
Ta wymiana zdań została później przytoczona w akcie oskarżenia, który wyciekł do prasy w listopadzie.
Jakie nowe przestępstwa ujawniają nagrania?
Żadnych, według relacji samego UP.
Autor argumentował jednak, iż publikacja nagrań leżała w interesie publicznym, ponieważ zdawały się one potwierdzać bliskie powiązania Mindicha z wysokimi rangą urzędnikami państwowymi, w tym Zełenskim i osobami z jego najbliższego otoczenia.
W nagraniach kilkakrotnie pojawia się „Wowa” – znana forma imienia Zełenskiego.
Czy transkrypty są prawdziwe?
„Ukraińska Prawda” jest uważana za renomowaną, istotną publikację, znaną ze źródeł w organach ścigania.
Przecieki do mediów są od dawna narzędziem politycznych konfliktów na Ukrainie, podobnie jak w wielu innych krajach.
Nie jest jasne, czy materiał pochodził od śledczych, czy od zespołu obrońców Mindicha, który ma prawny dostęp do dowodów w tej sprawie.
Jednak raport portalu jest generalnie krytyczny wobec Mindicha i jego współpracowników w rządzie.
Jak zareagował ukraiński rząd?
Milknąc.
Mindich odmówił komentarza dla UP, a biuro Rustema Umerowa, w tej chwili przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, oświadczyło, iż nie komentuje fragmentarycznych nagrań o wątpliwej autentyczności.
Po publikacji, w połowie maja poseł opozycji wezwał Umerowa do złożenia zeznań przed komisją parlamentarną.
Czy moment wycieku nagrania Mindicha ma znaczenie?
Niektóre ukraińskie media, takie jak Strana.ua, sugerują, iż wyciek nastąpił po zatwierdzeniu przez UE wypłaty 90 miliardów euro (105 miliardów dolarów) pakietu pomocowego przeznaczonego na finansowanie Kijowa.
Według doniesień, ta pomoc finansowa ma pomóc uniknąć prawdopodobnego zamknięcia rządu na Ukrainie.
Spekuluje się, iż Zełenski jest naciskany, aby powoływał kandydatów zatwierdzonych przez UE na stanowiska kierownicze w innych organach ścigania, które nie cieszą się taką samą niezależnością instytucjonalną jak NABU i SAPO.
W zeszłym roku, gdy śledczy byli bliscy postawienia zarzutów Czernyszowowi, Zełenski uzyskał od parlamentu zatwierdzenie reformy, która podporządkowała organy antykorupcyjne Prokuraturze Generalnej, a stanowisko to może on obsadzić w ramach uprawnień prezydenta.
Zełenski później cofnął te zmiany po wybuchu masowych protestów w całym kraju, krytycznych artykułów w mediach głównego nurtu i groźbach ze strony zachodnich zwolenników Kijowa o zamrożeniu wszelkich funduszy.
Co ciekawe, w ujawnionych transkryptach wymieniono Ukrainską Prawdę i Strana.ua, a Mindicz i Szefir podobno wypowiadali się o nich z aprobatą jako o źródłach informacji.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/639281-ukraine-corruption-zelensky-mindich/









