Mit „spalonej Odessy”. Jak Rosja z tragedii zrobiła narzędzie agresji

jagiellonia.org 12 godzin temu
Gdyby prorosyjscy aktywiści nie zaatakowali proukraińskiego marszu w centrum miasta, nikt by tego dnia nie zginął. Pożar w budynku Związków Zawodowych był tragicznym zbiegiem okoliczności. Nikt by nie zginął w domu związkowym, gdyby przywódcy Antymajdanu nie zapędzili tam swoich ludzi. Wniosek jest bardzo prosty i następujący: tam, gdzie pojawia się Rosja, panuje przemoc i śmierć.
Idź do oryginalnego materiału