Mobilizacja problemem Putina. Ekspert: Dlatego jej nie ogłasza

polsatnews.pl 3 godzin temu

- To jedna z nielicznych sytuacji na świecie, w których część żon uznaje za atrakcyjne wysłanie męża na wojnę, żeby zginął, a rodzina otrzyma ok. 30 tys. zł w przeliczeniu - mówił dziennikarz Zbigniew Parafianowicz w programie "Najważniejsze pytania". Według eksperta ogłoszenie powszechnej mobilizacji może oznaczać problemy dla Putina i Kremla. Zbuntować mogą się duże miasta.

Polsat News
Zbigniew Parafianowicz w "Najważniejszych pytaniach"

W programie "Najważniejsze pytania" prowadzący Przemysław Szubartowicz i Karolina Olejak rozmawiali z dziennikarzem Zbigniewem Parafianowiczem m.in. o tym, jak wojna demoralizuje rosyjskie społeczeństwo.

- Rosja jest po prostu państwem, które swoją filozofię funkcjonowania oparło na prowadzeniu wojny. To (...) powoduje, iż naród się demoralizuje - stwierdził gość programu.

Dziennikarz zwrócił uwagę, iż to jedna z nielicznych sytuacji na świecie, w których część żon uznaje za atrakcyjne wysłanie męża na wojnę, żeby zginął, a rodzina otrzyma w zamian około 30 tys. zł.

ZOBACZ: "Może i przeholowałem". Prof. Bralczyk o językowych kontrowersjach

Jako przykład Parafianowicz podał publikowane na Telegramie nagrania żon rosyjskich żołnierzy, na których "w dość cyniczny sposób mówią o tym, iż 'no, tam mąż, tata zaginął, ale są pieniądze, jest dobrze, będziemy mogli zrobić toaletę, kupić Ładę'".

- To jest rzeczywiście pewien model gospodarczy w Rosji, który jest przyjęty do tego stopnia, że ta demoralizacja będzie postępowała - uważa gość programu.

Zbigniew Parafianowicz o Rosji: Cywilizacja śmierci

Zbigniew Parafianowicz zwrócił również uwagę, iż na front trafiają mieszkańcy rosyjskiej prowincji. Jak wyjaśnił, "głubinka rosyjska nie spełnia współczesnych standardów, do których my jesteśmy przyzwyczajeni", co sprawia, iż czynnik materialny odgrywa ogromną rolę w podjęciu decyzji o mobilizacji.

Z kolei mieszkańcy dużych miast "wolą oglądać wojnę na Telegramie". - Te wszystkie filmy z użycia dronów FPV czy popkulturowe kody, które są przekazywane na Telegramie - to wystarczy i Putin o tym doskonale wie, dlatego tej mobilizacji nie ogłasza. Mobilizacja jest po prostu niepopularna politycznie - mówił gość "Najważniejszych pytań".

- Ja się zgadzam z tym co napisał Szczepan Twardoch: "Rosja jest cywilizacją śmierci", po prostu - dodał.

- W państwie rosyjskim gra się na oszukanie każdego, choćby o ile się prowadzi rozmowy, co widać zresztą w negocjacjach, które Rosjanie prowadzili z Trumpem - powiedział Parafianowicz. - Prawo jest najczęściej jakąś iluzją, pewną fasadą, która ma służyć temu, żeby oszukać swojego partnera, wroga, każdego z kim się ma do czynienia - dodał.

ZOBACZ: Putin ma powody do niepokoju. Najgorszy wynik od początku wojny

Wymownym przykładem jest także duża popularność Radia Shanson, które - jak wskazał Parafianowicz - "puszcza muzykę kryminalną, opiewającą losy braci Rostowskich czy mafii sołncewskiej, losy Wiaczesława Iwankowa - wszystkich tych ludzi, których w normalnych warunkach nie uznaje się z autorytety, prawda?".

Co więcej, jak podkreślał dziennikarz, w języku rosyjskim określenie przestępcy wysokiej rangi - odpowiadającej stopniowi pułkownika - brzmi "autorytet kryminalny", co wiele mówi o stosunku do takich osób.

- Ten miks niedemokratycznej, absolutystycznej władzy, świata kryminalnego i niewoli, którą wielu obywateli - to może za dużo powiedziane - przedstawicieli narodu rosyjskiego ma za sobą albo w wyniku czasów sowieckich, współczesnych czy genetycznie wręcz przenoszonej niewoli z czasów carskich. To wszystko powoduje ukształtowanie pewnego stylu myślenia - podkreślił Zbigniew Parafianowicz.

Tusk o możliwym ataku Rosji na kraj NATO. Parafianowicz: To realny scenariusz

W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times" Donald Tusk ostrzegł, iż Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie "raczej miesięcy niż lat".

"To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową - raczej miesiące niż lata" - powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji.

ZOBACZ: Kreml odpowiada Tuskowi. Chodzi o słowa o możliwym ataku na NATO

Zapytany, czy wypowiedź polskiego premiera miała na celu straszenie, Parafianowicz nie zgodził się, podkreślając, iż "to realny scenariusz".

- Odwołuję się tu do analiz państw bałtyckich, które szczególnie uważnie śledzą sytuację. Były szef łotewskiego wywiadu, dawniej związany z SAS, wskazywał wariant ograniczonego ataku militarnego połączonego z szantażem nuklearnym - i o tym mówił też Donald Tusk - mówił dziennikarz.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Pociągi zmorą mieszkańców. "Jak można to wytrzymać?"
Idź do oryginalnego materiału