Kilkadziesiąt osób spotkało się dziś wieczorem na Placu Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej, by wspólnie modlić się o pokój na Ukrainie. Nie wystraszył ich chłód ani przelotny deszcz. Wydarzenie odbyło się w rocznicę rosyjskiej napaści na naszych wschodnich sąsiadów.
Uroczystość rozpoczęła się od wystąpienia Przemysława Kamińskiego, zastępcy prezydenta Bielska-Białej. – Cztery lata temu świat wielu ludzi zatrzymał się w jednej chwili – stwierdził włodarz. – Dla tysięcy rodzin rozpoczął się czas strachu, rozłąki i niepewności. Dzisiejsze spotkanie ma charakter ekumeniczny. Łączy nas modlitwa o pokój i przekonanie, iż wobec cierpienia nie wolno być obojętnym – zaznaczył Przemysław Kamiński.
Następnie zgromadzeni minutą ciszy oddali hołd ofiarom rosyjskiej agresji i zapalili symboliczne świece. Po przedstawicielu władz miasta głos zabrał ks. dr Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej oraz Grażyna Staniszewska, honorowa przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia. W imieniu społeczności ukraińskiej przemawiała m.in. Uliana Vorobec z Inicjatywnej Grupy Ukraińców w Bielsku-Białej.
Po modlitwie w języku polskim i ukraińskim, artyści z Ukrainy wystąpili z krótkim programem muzycznym prezentując m.in. kunszt gry na bandurze, tradycyjnym ukraińskim instrumencie ludowym. Uroczystość trwała około godzinę i przebiegła w spokojnej, pełnej powagi atmosferze.
– Bielsko-Biała zdała w tych latach istotny egzamin z solidarności – podsumował Przemysław Kamiński. –Otworzyliśmy nasze domy, szkoły i serca. Pokazaliśmy, iż wspólnota to konkretna pomoc i zwykła ludzka życzliwość – stwierdził przedstawiciel bielskiego Ratusza.











