– Moim ulubionym dziełem jest obraz przedstawiający Białystok, pierwsze miasto, w którym osiedliłam się w Polsce – tak Esta, malarka i uchodźczyni pochodząca z Iraku, mówi o wystawie swoich prac, które do 16 lutego można było podziwiać w Białymstoku.
Esta uciekła z Iraku, przeszła przez piekło szukając bezpieczeństwa. Jak wspomina, najtrudniejszą rzeczą, z jaką musiała się zmierzyć w swojej podróży, był nielegalny pobyt w Rosji i Białorusi. W końcu udało jej się złożyć wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce. Dziś Esta uczy się polskiego i wraz ze swoją małą córeczką i mężem mieszka w Białymstoku. Maluje, bo to jej pasja, i uczestniczy w projektach artystycznych, m.in. realizowanych przez Strefa WolnoSłowa.
– W Iraku tworzyłam dla siebie lub pod pseudonimem, ponieważ nie mogłam dzielić się publicznie swoją sztuką pod prawdziwym nazwiskiem – wspomina Esta.
Właśnie zakończyła się pierwsza wystawa Esty w Białymstoku. Oczywiście byliśmy na niej, bo kibicujemy twórczości tej wspaniałej artystki z całego serca. A oglądać ją w akcji było jeszcze wspanialszym doświadczeniem. – Kiedy goście pytali mnie o historię każdego dzieła, a ja ją wyjaśniałam, czułam dumę, miłość i wdzięczność. Otwarcie mojej pierwszej wystawy było niezwykle wzruszającym i znaczącym momentem. Spełniło się moje marzenie z dzieciństwa i młodości – coś, co nigdy nie było w moim zasięgu – tak Esta wspomina wernisaż swojego malarstwa.
Esta mówi, iż sztuka pozwala jej dzielić się ze światem myślami i emocjami. Koniecznie zajrzyjcie na jej profil Sztuka Estą, by zobaczyć jej obrazy. To połączenie kultury polskiej i arabskiej było dla niej inspiracją do powstania tej wystawy i z pewnością zobaczycie to też w jej obrazach.
Wystawa powstała dzięki uprzejmości Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas w Białymstoku i zaangażowaniu dyrektorki, Pani Uli, która namówiła Estę, by pokazała swoje wspaniałe prace światu .
Żródło materiału: Stowarzyszenie EGALA











