
Miał zaledwie 18 lat, gdy jako ochotnik zgłosił się do odradzającego się Wojska Polskiego. Przeszedł szlak bojowy, walczył na terenach dzisiejszej Ukrainy, a w 1920 roku został postrzelony. Jan Kowalczyk z Rząśnika przeżył wojnę, a wiele lat później, już w powojennej Polsce, za pomoc żołnierzom podziemia został skazany na pięć lat ciężkiego więzienia. Jego historię zachowała córka, Barbara Piotrowicz. Podczas tegorocznych obchodów 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Rybienku Leśnym jednym z najbardziej osobistych momentów uroczystości było wystąpienie Barbary Piotrowicz. Opowiedziała o swoim ojcu – Janie Kowalczyku, mieszkańcu Rząśnika, którego młodość przypadła na czas odradzania się niepodległej Polski i walk o jej granice. To nie jest historia odtworzona z podręczników i oficjalnych dokumentów. To przede wszystkim pamięć rodzinna – przekaz matki Barbary Piotrowicz, jej starszego rodzeństwa oraz wspomnienia samego Jana Kowalczyka, który opowiadał dzieciom o swoich wojennych przeżyciach. Po uroczystościach otrzymaliśmy od Barbary Piotrowicz pełny tekst jej wspomnienia zatytułowanego „Mój TATA”. Publikujemy go poniżej, zachowując jego osobisty charakter i treść. Serdecznie dziękujemy Pani Barbarze Piotrowicz za zaufanie, udostępnienie tego niezwykle cennego rodzinnego świadectwa i zgodę na podzielenie się nim z naszymi Czytelnik



![[FOTO] Kolizja na skrzyżowaniu Partyzantów i Andersa. W zdarzeniu mógł brać udział radiowóz](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/08/kolizja_na_skrzyzowaniu_partyzantow_i_andersa_w_zdarzeniu_mogl_brac_udzial_radiowoz_e42b.jpeg)







