MON podpisało istotną umowę. "Tarantule" trafią do polskiego wojska

wiadomosci.gazeta.pl 4 tygodni temu
Zdjęcie: Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl


Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę na dostawę nowego sprzętu dla polskiego wojska. Wartość transakcji to około 50 milionów złotych. Co trafi na wyposażenie żołnierzy?
Bezzałogowe "Tarantule" dla wojska: W piątek 7 marca podległa Ministerstwu Obrony Narodowej Agencja Uzbrojenia zawarła umowę z Siecią Badawczą Łukasiewicz - Przemysłowym Instytutem Automatyki i Pomiarów. Jej przedmiotem jest dostarczenie w latach 2026-2027 polskiemu wojsku 96 Mobilnych Bezzałogowych Pojazdów Rozpoznawczych "Tarantula". Koszt zakupu tych urządzeń to około 50 milionów złotych.


REKLAMA


Rola "Tarantul": Pojazdy kupione przez MON mają pozwolić na prowadzenie rozpoznania bez konieczności bezpośredniego udziału żołnierzy, co umożliwi m.in. penetrację miejsc niedostępnych dla człowieka. "Tarantule" mają przekazywać dane z sensorów rozpoznawczych do operatora za pośrednictwem bezprzewodowej transmisji. Poza "Tarantulami" kontrahent dostarczy wojsku także 10 Zestawów Obsługowo-Naprawczych. Umowa obejmuje ponadto testy pojazdów i szkolenia operatorów. Zagwarantowano też możliwość ewentualnego zwiększenia zamówienia na "Tarantule" do 130 sztuk.


Zobacz wideo istotny apel Kosiniaka-Kamysza w Sejmie. Bezpieczeństwo Polski zagrożone?


Szef MON o pojazdach bezzałogowych: Uroczystość podpisania umowy odbyła się w Warszawie, w siedzibie instytutu, który jest stroną umowy z MON. Brał w niej udział m.in. minister obrony narodowej. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, iż kontrakt na dostawę "Tarantul" jest bardzo ważny, ponieważ realizuje strategię polskiego państwa dotyczącą inwestowania w pojazdy bezzałogowe. - To kluczowa sprawa dla polskiego bezpieczeństwa - podkreślił Kosiniak-Kamysz. Stwierdził też, iż wojna w Ukrainie pokazała, jak ważnym elementem współczesnego pola walki są pojazdy bezzałogowe. - Polska potrzebuje w tej kwestii ogromnych mocy do produkcji takiego rodzaju uzbrojenia - powiedział szef MON. - Automatyka i robotyka to jest coś, co musi być na porządku dziennym - dodał.


Więcej: "'Po prostu brakuje pieniędzy'. Na papierze wojsko ma ich mnóstwo, w praktyce jest inaczej".Źródła: strona MON, kanał MON na YouTube, konto MON na X
Idź do oryginalnego materiału