Morze Czarne zamknięte! Rumunia chwyta za broń i miażdży rosyjskie ataki po przekroczeniu granic

migranciwpolsce.pl 56 minut temu



Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing

Rosja doprowadziła Rumunię do granic wytrzymałości po serii kolejnych nalotów dronów Shahed, które zamieniły powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej w niepodważalny schemat. Nadlatujące rosyjskie Shahedy zmusiły Rumunię do poderwania myśliwców F-16 przez 3 kolejne dni, zestrzeliwując intruzów nad terytorium Rumunii i jej wodami terytorialnymi. Kolejne naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony stanowią poważną eskalację, a przechwycenia po nich oznaczają zmianę w stosunku do wcześniejszych biernych reakcji tego państwa członkowskiego NATO. Ukraińskie Siły Powietrzne ujawniły najważniejszy szczegół dotyczący tych incydentów: potwierdzono, iż drony były sterowane przez rosyjskich operatorów dzięki sieci mesh, co umożliwiało ich kontrolę w czasie rzeczywistym i wykluczało jakiekolwiek tłumaczenie, iż to seria niefortunnych wypadków. Tradycyjne Shahedy polegają na zaprogramowanych wcześniej trasach GPS, podatnych na zakłócenia. Sieci mesh wykorzystują modemy zainstalowane bezpośrednio na dronach, połączone z innymi dronami Shahed znajdującymi się również w powietrzu. Tworzy to aktywną sieć, w której każdy dron Shahed działa jako węzeł komunikacyjny, przekazując polecenia i będąc sterowanym na żywo. Oznacza to, iż ponieważ drony są bezpośrednio sterowane przez rosyjskich operatorów i nie są podatne na zakłócenia GPS, powtarzające się loty nad terytorium Rumunii nie mogą być uznane za przypadek i stanowią przemyślaną prowokację wobec Rumunii i NATO.

Motywacja jest zgodna z rosyjskimi groźbami, ponieważ Kreml wielokrotnie ostrzegał Europę, iż pomoc dla Ukrainy przyniesie konsekwencje i większe cierpienie, nakazując Europejczykom przygotować się na to, co nadchodzi. Takie wtargnięcia pozwalają Rosji testować, jak gwałtownie radary NATO wykrywają zagrożenie, ile czasu zajmuje start myśliwców, które bazy reagują, jakie taktyki przechwycenia są stosowane oraz gdzie leżą granice eskalacji sojuszu. Mogą również narzucać niekorzystną wymianę finansową, zmuszając Rumunię do zużywania cennych rakiet obrony powietrznej, podczas gdy rosyjskie dowództwo zbiera informacje wywiadowcze; Shahed może kosztować około 20 do 50 tysięcy dolarów amerykańskich, podczas gdy rakieta powietrze-powietrze wystrzelona przez F-16 może kosztować od 500 tysięcy do 1 miliona dolarów. Jednak Rumunia wyraźnie wyznaczyła teraz granicę i zamiast jedynie śledzić intruzujące drony lub odzyskiwać szczątki po fakcie, jej wielozadaniowe myśliwce aktywnie je niszczą. Pokazuje to, iż Bukareszt nie boi się odpowiedzieć na rosyjską eskalację siłą militarną, gdy zagrożone jest rumuńskie terytorium. Tworzy to również poważny nowy problem dla rosyjskich ataków na Odessę, ponieważ ukraiński region portowy leży tuż obok Rumunii i Delty Dunaju, a rosyjskie drony często zbliżają się przez Morze Czarne lub wzdłuż korytarzy granicznych, aby utrudnić przechwycenie.

Poprzednie rosyjskie naloty wielokrotnie powodowały, iż drony lub ich szczątki trafiały na rumuńską ziemię, dlatego rumuńskie myśliwce mogą zacząć konsekwentnie przechwytywać rosyjskie drony, ponieważ nie mogą ufać, iż rosyjskie drony i rakiety nie uderzą w terytorium Rumunii. Oznacza to, iż najbezpieczniejszym sposobem, aby całkowicie wyeliminować to ryzyko, będzie zestrzeliwanie ich, zanim dotrą do Ukrainy i Rumunii. W rezultacie Rosja straci nie tylko najbezpieczniejszą trasę podejścia w kierunku Odessy, ale może to również gwałtownie doprowadzić do ustanowienia faktycznej strefy zakazu lotów narzuconej przez NATO nad częścią terytorium Ukrainy. Jednocześnie Bukareszt wzmocnił tę militarną odpowiedź dyplomatycznie – rosyjski ambasador został wezwany, wręczono mu oficjalny protest, a pracownik ambasady rosyjskiej został uznany za persona non grata. Przekaz był jasny: Rumunia nie będzie już cierpliwie słuchać zaprzeczeń po kolejnych naruszeniach. jeżeli rosyjskie drony zbliżą się do jej terytorium, Rumunia będzie bronić swojej przestrzeni powietrznej, a Moskwa będzie miała niewielkie podstawy, by narzekać na konsekwencje.

To nawiązuje do wcześniejszego stosowania tej metody przez Rosję: działać subtelnie, obwiniać ukraińską walkę elektroniczną, sugerować przypadkowe zboczenie z kursu lub oskarżać Kijów o zorganizowanie operacji pod fałszywą flagą i wystrzelenie rosyjskiego drona w kierunku terytorium NATO.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału