Moskwa kontra "stary lew". Tak Rosjanie dręczą zachodnich dyplomatów. Pseudoprotesty i wyzwiska to chleb powszedni [OPINIA]

wiadomosci.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Gmach ministerstwa spraw zagranicznych w Moskwie. Zdjęcie ilustracyjne


Moskwa nigdy nie słynęła z gościnności, ale od początku inwazji na Ukrainę pozostało bardziej wroga wobec pracowników zachodnich ambasad. Wciąż jest jednym z najtrudniejszych miejsc do pracy dla zachodnich dyplomatów. John Foreman, który przez trzy lata pracował w brytyjskiej ambasadzie w Moskwie, tłumaczy, na czym polega fenomen perfidnej — i w gruncie rzeczy nielegalnej — kampanii przeciwko "niechcianym gościom".
Idź do oryginalnego materiału