- Mamy potężną bombę i co z tego? Okazuje się, iż państwo nuklearne może zostać zaatakowane i zniszczone - dopytywał Paweł Zarubin kremlowski propagandzista w rozmowie z rzecznikiem Kremla. - Odstraszanie nuklearne jest kamieniem węgielnym naszego bezpieczeństwa narodowego - odpowiedział Dmitrij Pieskow, nie odnosząc się do ataków dronowych na obwód moskiewski.