Tuż przed sezonem grzewczym Rosja wstrzymała tranzyt kolejowy przez strategiczne przejście Krasnoje na granicy z Białorusią. Decyzja Kolei Rosyjskich (RŻD), wprowadzona bez podania przyczyny, uderza bezpośrednio w dostawy węgla z Kazachstanu – głównego źródła importu tego surowca do Polski.
Od 8 do 17 października 2026 r. obowiązywał tzw. zakaz konwencyjny. Na wniosek RŻD stacje kolejowe nie przyjmowały żadnych ładunków ani pustych wagonów kierowanych przez Krasnoje (po stronie białoruskiej Osinówka) na stacje Kolei Białoruskich. Ograniczenie objęło wszystkie towary, w tym węgiel energetyczny. Krasnoje leży na magistrali Moskwa–Smoleńsk–Orsza–Mińsk–Brześć i stanowi jeden z głównych lądowych korytarzy, którym węgiel z Kazachstanu i Azji Środkowej trafia przez Białoruś do Polski.
Paradoks jest oczywisty: Polska od lat nie kupuje rosyjskiego węgla, ale wciąż jest podatna na decyzje Moskwy. Część kazachskiego surowca musi bowiem przejechać przez rosyjskie terytorium i infrastrukturę.
Kazachstan stał się dla Polski kluczowym dostawcą. W pierwszym półroczu 2026 r. sprowadzono stamtąd blisko 1,9 mln ton węgla energetycznego przy łącznym imporcie wynoszącym ok. 3,06 mln ton. Oznacza to udział na poziomie około 62 proc. Nie cały ten surowiec jedzie trasą lądową przez Krasnoje – część dociera drogą morską przez rosyjskie porty bałtyckie – jednak choćby częściowe zakłócenia na głównej trasie lądowej wywołują zatory i opóźnienia.
Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla (PIGSW) alarmowała, iż decyzja zapadła w Moskwie z zaledwie pięciodniowym wyprzedzeniem i bez możliwości reakcji po stronie polskich importerów. – Decyzja o wstrzymaniu ruchu na głównym lądowym korytarzu dostaw węgla do Polski zapadła w Moskwie, z pięciodniowym wyprzedzeniem, bez podania przyczyny – podkreślał Łukasz Horbacz, prezes PIGSW.
Sytuacja nie zakończyła się 17 października. Pod koniec miesiąca pojawiły się informacje o kolejnym ograniczeniu – od 28 października do 3 listopada – dotyczącym ładunków z Kazachstanu oraz innych państw Azji Środkowej (a także Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji) kierowanych przez Krasnoje oraz dodatkowo przez przejście Złynka. Węgiel nie został wyłączony z zakazu. Polskie media (m.in. WNP) donosiły, iż dostawy kazachskiego węgla są zakłócone od początku października i nie jest jasne, czy tranzyt w pełni wznowiono po 17 października.
Dodatkowe problemy to spadek wydobycia w Kazachstanie, wzrost taryf kolejowych w tym kraju oraz ograniczenia przepustowości rosyjskich portów (m.in. priorytet dla zboża w Ust-Łudze).
Minister energii Miłosz Motyka uspokajał, iż nie widzi ryzyka braków węgla dla energetyki systemowej. Wskazywał, iż importerzy, którzy mieli problemy z kontraktacją w Kazachstanie, znajdowali dostawy z innych kierunków. Resort analizuje sytuację na bieżąco.
W 2021 r. rząd i związki zawodowe podpisały Umowę Społeczną. Zakłada ona stopniowe zamykanie kopalń węgla energetycznego i całkowite zakończenie wydobycia polskiego węgla do 2049 roku. Górnicy dostali gwarancje zatrudnienia do emerytury, odprawy i inne osłony.
System handlu emisjami (EU ETS), Europejski Zielony Ład i krajowe plany energetyczno-klimatyczne mocno obciążają węgiel kosztami uprawnień do emisji CO₂. Długoterminowo polska energetyka odchodzi od węgla na rzecz atomu, OZE i gazu.







![BOCHNIA. Było energetycznie, ale też melancholijnie. W czwartek w MDK wystąpił Big Band Bochnia [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/10/WSA_8536_wynik_wynik.jpg)




