Mrok i lodowate zimno. Do zamarzającej Ukrainy płynie pomoc z Polski

gazeta.pl 7 godzin temu
- Zadaję sobie jedno pytanie: a jak nasi chłopcy trzymają się na froncie? I wtedy całkowicie przestaję się zastanawiać, czy mi jest dobrze, czy źle, to znika. Po prostu wiem, iż naszym chłopcom jest 100 razy trudniej - mówi mieszkanka bombardowanego przez Rosjan Kijowa.
Idź do oryginalnego materiału