Odnosząc się do rosnących napięć wokół Grenlandii, szef holenderskiej dyplomacji zaznaczył, iż konflikt militarny o wyspę byłby „bardzo złą opcją” dla samej Grenlandii, Danii, a także Europy i Stanów Zjednoczonych. Jak podkreślił, przyszłość wyspy powinna zależeć wyłącznie od Grenlandczyków, a nie od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie czy Brukseli.