- Bardzo ważne jest dla mnie, aby otwarcie powiedzieć, gdzie jesteśmy. Wyłączyli (w Rosji - red.) internet i wiele innych rzeczy. Nie mamy wielu okazji, żeby wysłać sygnały do tego kraju, kraju agresora - mówił w rozmowie ze Sky News Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy uzasadniał tak decyzję o wystosowaniu otwartego listu do Władimira Putina. Ten dotychczas na niego nie odpowiedział.