Muzeum wystawiło dla internautów regionalne przedwojenne książki dotyczące Gostynia

gostynska.pl 1 miesiąc temu

Muzeum w Gostyniu wystawia głównie publikacje przedwojenne, których próżno dzisiaj szukać w bibliotece. Są nie do zdobycia, jednak w instytucji się znajdują, a zainteresowani (a tych jest niemało) o nie dopytają.

Niektóre boję się dać do ręki – na przykład mamy dwa egzemplarze książki ks. Stanisława Kozierowskiego pt. „Dzieje Gostynia w średnich wiekach”. Jako Towarzystwo Miłośników Gostyńskiej Fary publikowaliśmy książkę jako reprint, ale wyczerpał się - przyznaje dyrektor Muzeum w Gostyniu.

Wiele osób o przedwojenne książki opisujace histirię Gostynia pytało bezpośrednio w muzeum, inni pisali w tej sprawie. Chcieli wiedzieć, jak mogą dotrzeć do treści tych książek. Robert Czub, dyrektor Muzeum w Gostyniu podaje przykład - w zakładce "Druki zwarte" cała książka ks. Stanisława Kozierowskiego jest do obejrzenia na paltformie internetowej, w pliku, w formacie pdf.

– Można ją pobrać, wydrukować, strona po stronie – kiedyś mieliśmy stronę opublikowaną tak, jak obejmował ją skaner, a teraz można przeglądać strona po stronie. Trochę pracy nas to kosztowało - przyznaje dyrektor. - Nie ma nic lepszego, niż po prostu skanować – jedyna różnica jest w tym, iż poprzednio mieliśmy kilka pozycji, a pliki były zapisane w formacie DjVu. Wiadomo, iż nie wszystkie aplikacje komputerowe już obsługują tego rodzaju pliki, a przynajmniej żadna mobilna. Zatem z tabletu i telefonu nie obejrzymy - mówi Robert Czub.

Kiedy dyrekcja informowała w ubiegłym roku, iż od stycznia 2026 zmieni się profil internetowy Muzeum w Gostyniu, to podawała, iż wszelkiego rodzaju dokumenty będą zapisywane z rozszerzeniem pdf i tak się stało.

Każdą publikację można pobrać, nie jest blokowana. Pobrane pliki można drukować, przesyłać innym osobom, można pobrać całą publikację lub wybraną stronę. jak klient sobie zażyczy. Nie ograniczamyy mozliwości korzystania - zapewnia Robert Czub.

Zmiana portalu internetowego gostyńskiego muzeum trwała od stycznia 2025 roku. W tym czasie uzupełniano zasoby strony, przerabiano dokumenty – ze skanowanych na te w formacie pdf, po czym następowała ponowna publikacja.

Niektóre pliki można było przerabiać automatycznie, inne manualnie – około miliona plików trzeba było zmienić - uzupełnia dyrektor.

Idź do oryginalnego materiału