Nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Jest reakcja polskiego MSZ

zachod.pl 5 godzin temu

MSZ jednoznacznie negatywnie ocenia decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” – podkreślił w piątek (29 maja) rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór. Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji; może być wykorzystana przez propagandę Rosji – dodał.

W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak mówił, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

W Polsce Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest za sprawczynię eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu.

Do sprawy nadania jednostce imienia „Bohaterów UPA” odniósł się w piątkowym wpisie na X rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”

– napisał.

Podkreślił, iż decyzja ta „rani pamięć o ofiarach tej organizacji” i uderza w dialog między naszymi narodami.

Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy

– wskazał Wewiór.

Na decyzję ukraińskiego prezydenta zareagował też m.in. polski Instytut Pamięci Narodowej, który w czwartek oświadczył, iż „budowanie przez władze Ukrainy kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii musi budzić sprzeciw wszystkich, którzy pamiętają o działalności tej formacji”. IPN podkreślił we wpisie na X, iż Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Według historyków w lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego na terenie obecnej Ukrainy.

Sprawcami zbrodni, która nazywana jest także rzezią wołyńską, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Szczątki Bandery mają być sprowadzone do Ukrainy. W planach uroczysty pochówek

28 maja 2026

Rodzina przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery nie sprzeciwia się sprowadzeniu jego prochów do Ukrainy, jednak obawia się o bezpieczeństwo grobu w czasie wojny – powiedział szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej...

Czytaj więcejDetails
Idź do oryginalnego materiału