- Jesteśmy pod wrażeniem słów pana Radewa (...) i niektórych innych europejskich przywódców - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, odnosząc się do wyników wyborów parlamentarnych w Bułgarii. Część ekspertów określa bułgarskiego polityka mianem "nowego Orbana", a brytyjski dziennik "The Telegraph" stwierdził, iż może stać się "najgorszym koszmarem UE".
"Najgorszy koszmar UE". Rosja chwali europejskiego polityka

Z sondaży exit poll wynika, iż Partia Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radewa wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Bułgarii. Słynący z prorosyjskim poglądów polityk budzi obawy wśród komentatorów o zmianę kursu kraju wobec Ukrainy oraz UE.
Wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych w Bułgarii skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który nie ukrywał, iż Moskwa z zadowoleniem przyjęła wypowiadane przez niego deklaracje.
Pieskow o wyborach w Bułgarii. "Jesteśmy pod wrażeniem"
- Jesteśmy pod wrażeniem słów pana Radewa (...) i niektórych innych europejskich przywódców o ich gotowości do rozwiązywania problemów poprzez pragmatyczny dialog - powiedział.
W jego ocenie Radew jest otwarty na negocjacje, co zostało pozytywnie przejęte na Kremlu. Z kolei media kontrolowane przez władzę w Moskwie stwierdziły, iż były prezydent Bułgarii "cieszy się dużą popularnością w kraju, co budzi duże zaniepokojenie w państwach Zachodu".
ZOBACZ: Rosjanie śledzą amerykańskie satelity. Robią to dla Iranu
Komentując wynik wyborów w Bułgarii Pieskow ocenił, iż "wszelkie spory muszą być rozstrzygane przy stole negocjacyjnym, a Rosja nigdy nie odmawiała współpracy". - My wręcz przeciwnie, dążymy do dialogu, ale najczęściej nie spotyka się on z wzajemnością w Europie - powiedział.
Jednocześnie - zdaniem Pieskowa - jest za wcześnie, aby mówić o zmianie kursu bułgarskiej polityki w relacjach z Moskwą.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











