Najwyższy dowódca Bundeswehry wzywa społeczeństwo do udziału w obronie kraju

goniec.net 3 godzin temu

Niemcy: „Bez was żołnierze jesteśmy skazani na porażkę”.

Najwyższy rangą żołnierz Niemiec, generał Carsten Breuer, wezwał obywateli i przemysł do aktywnego udziału w przygotowaniach obronnych. W wystąpieniu na szczycie obronnym Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) w Pradze oświadczył, iż w razie poważnego konfliktu armia sama nie wystarczy.

„Bez was, jako żołnierze, jesteśmy skazani na porażkę. Ale porażka nie wchodzi w grę. Bo porażka oznaczałaby śmiertelne zagrożenie dla naszych społeczeństw takimi, jakimi je znamy i cenimy. Wszyscy siedzimy w tej samej łodzi” – powiedział Breuer, zwracając się do zgromadzonych ekspertów, przedstawicieli przemysłu zbrojeniowego i społeczeństwa.

Wystąpienie miało miejsce na jednej z największych europejskich konferencji obronnych. Breuer zaczął od cytatu, który – jak gwałtownie wyłapali dziennikarze „Bilda” i „Die Welt” – pochodzi nie od Clausewitza, tylko z filmu „Kapitan Ameryka”: „Wojen nie wygrywa się spekulacjami. Wojny wygrywają żołnierze”. Potem przeszedł do sedna.

Jego tezy były następujące:

  • Współczesne zagrożenia, zwłaszcza hybrydowe (sabotaż, cyberataki, dezinformacja, drony nad terytorium NATO, ataki na infrastrukturę), nie dadzą się odeprzeć wyłącznie siłami zbrojnymi.
  • W razie konfliktu o dużej skali potrzebne będzie współdziałanie wojska, przemysłu i całego społeczeństwa.
  • Strategie obronne starzeją się w ciągu miesięcy, nie lat. Technologia nie może dyktować polityki – to polityka i społeczeństwo muszą decydować, jak jej używać.
  • Rosja uczy się, kopiuje, adaptuje i szuka sposobów na obejście zachodnich przewag. Ukraina jest tu „szkłem powiększającym” dla Zachodu.
  • Jeśli wojsko będzie działać samotnie, bez reszty państwa i społeczeństwa, poniesie klęskę.

„Jak mamy przeciwstawiać się zagrożeniom hybrydowym, jeżeli nie jako całe społeczeństwo? Jak budować niezbędną odporność, jeżeli nie wszyscy razem?” – pytał retorycznie.

Wypowiedź Breuera wpisuje się w zmianę, którą kanclerz Olaf Scholz nazwał w 2022 r. „Zeitenwende” – przełomem epoki. Po inwazji Rosji na Ukrainę Niemcy odeszły od wieloletniej polityki wstrzemięźliwości militarnej.

W praktyce oznacza to:

  • gwałtowny wzrost wydatków obronnych i poluzowanie hamulca zadłużenia na cele wojskowe;
  • rozbudowę Bundeswehry (cel: znacznie więcej żołnierzy czynnych i rezerwistów);
  • nowe uzbrojenie: F-35, Leopardy 2A8, systemy obrony powietrznej, amunicja, dalekosiężne pociski;
  • dyskusję o powrocie elementów służby wojskowej – od ankiet i badań lekarskich dla 18-latków po ewentualną szerszą formę obowiązku;
  • aktualizację planów ochrony cywilnej.

Federalny Urząd Ochrony Ludności i Pomocy w Katastrofach (BBK) już wcześniej zalecał gospodarstwom domowym zapasy na 3–10 dni (woda, żywność trwała, latarki, radio na baterie). W poradnikach po raz pierwszy od 1990 r. pojawiły się scenariusze kryzysu militarnego, a nie tylko powodzi czy blackoutu. Generał wcześniej tłumaczył, iż „obronność społeczeństwa zaczyna się od zapasów wody”.

W Niemczech taki język wciąż budzi opór. Część społeczeństwa obawia się militaryzacji, powrotu poboru i „wojennej psychozy”. Inni – zwłaszcza po latach relatywnie niskich wydatków obronnych i uzależnienia od rosyjskiego gazu – uważają, iż ostrzeżenia przychodzą za późno.

Idź do oryginalnego materiału