Gdy w trakcie letnich upałów mieszkańcy i turyści szukali ochłody w ścisłym centrum Lublina, okrągła fontanna (tzw. amonit) na Placu Litewskim stała całkowicie sucha. O problemach z wodotryskiem informowaliśmy już w połowie lipca – po wiosennym przeglądzie okazało się, iż blisko 10-letnia intensywna eksploatacja doprowadziła do zużycia kluczowych podzespołów, a sprowadzenie specjalistycznych części zamiennych ciągnęło się tygodniami.
Teraz, gdy wakacje definitywnie dobiegły końca, fontanna wreszcie ożyła. Jak ustaliła nasza redakcja, naprawa ruszyła w poniedziałek, 14 września, i trwała około półtora tygodnia. Choć woda znów płynie, spacerowicze nacieszą się nią zaledwie chwilę.
Kilka miesięcy czekania i spory rachunek
O szczegóły przestoju oraz koszty przywrócenia wodotrysku do sprawności zapytaliśmy w lubelskim ratuszu.
– Naprawa fontanny okrągłej (amonit) na Placu Litewskim wiązała się z wymianą zużytych przez lata urządzeń i elementów. Prace wykonała spółka, z którą mamy zawartą umowę na bieżące utrzymanie i obsługę zespołu fontann multimedialnych. Fontanna była wyłączona z użytkowania od maja do września – wyjaśnia Monika Głazik z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.
Uruchomienie wysłużonego obiektu okazało się jednak sporym wydatkiem dla miejskiej kasy.
– Naprawa fontanny okrągłej, która wiązała się z wymianą zużytych przez lata urządzeń i elementów, to koszt około 127 tys. zł – precyzuje Monika Głazik.
Miliony na utrzymanie, a naprawy ekstra płatne
Warto przypomnieć, iż za kompleksową opiekę nad kompleksem wodnym na Placu Litewskim odpowiada wyspecjalizowana podwarszawska spółka Watersystem z miejscowości Zakręt. Miasto w połowie grudnia 2025 r. podpisało z nią dwuletni kontrakt opiewający na kwotę 3,7 miliona złotych. Dlaczego więc za naprawę amonitu trzeba było wyłożyć dodatkowe środki?
– Kwota ta obejmuje bieżącą obsługę i utrzymanie fontann, w tym również między innymi wymianę uszkodzonych i zużytych elementów oraz urządzeń wskazanych w umowie. Są to elementy, których konieczność wymiany można było określić na podstawie dotychczasowych doświadczeń oraz ich naturalnego zużycia. Nie obejmuje natomiast awarii, których wystąpienia i zakresu nie można było wcześniej przewidzieć – tłumaczy Monika Głazik.
Jeśli chodzi o dodatkowe prace, nieobjęte bieżącą obsługą i utrzymaniem, to w tym roku miasto dało jeszcze zarobić spółce Watersystem.
– Kwotę 71,1 tys. zł spółka Watersystem otrzymała za wymianę uszkodzonych urządzeń głównej fontanny multimedialnej oraz elementów komór technologicznych. Na wykonanie tych prac została zawarta odrębna umowa – przekazała Monika Fisz.
Zobacz również
Naprawa trwała prawie pięć miesięcy, nacieszymy się nią… zaledwie kilka dni. Fontanna na Placu Litewskim znów tryska | ZDJĘCIA
Poranny Alert RCB dla mieszkańców Lubelszczyzny. Rosyjski atak na Ukrainę, poderwano polskie myśliwce
Kierowcy w Lublinie nie zatankują na tej stacji paliw przez kilkanaście godzin
Równy asfalt, latarnie i pas zieleni. Tylko jedna firma chce zaprojektować nową ścieżkę nad Zalew Zemborzycki
Zaraz zakręcą kurki na zimę
Mieszkańcy Lublina komentujący sprawę nie kryją lekkiej ironii. Choć naprawiony wodotrysk prezentuje się efektownie, to jego uruchomienie nastąpiło w momencie, gdy sezon fontannowy w mieście dobiega końca. W miniony weekend na sąsiedniej fontannie multimedialnej odbyły się już ostatnie pokazy w tym roku.
Zgodnie z miejskim harmonogramem, w połowie października wszystkie wodotryski w Lublinie zostaną całkowicie opróżnione z wody i zabezpieczone przed mrozami na okres jesienno-zimowy. Oznacza to, iż po trwającej całe lato awarii amonit popracuje w tym roku zaledwie kilkanaście dni.
ZDJĘCIA
Fontanna w wakacje
fot. DWNaprawa we wrześniu
fot. DW
fot. DW











