Wspieranie wojskowe Ukrainy i dozbrajanie Europy to główne tematy dzisiejszego spotkania ministrów obrony unijnych państw w Brukseli. Ma być ogłoszona między innymi oficjalna zgoda na podział pieniędzy z funduszu na broń dla Ukrainy, z którego Polska ma otrzymać zwrot ponad 400 milionów euro. Ministrowie obrony omówią też krytyczny raport o tym, iż Unia dozbraja się za wolno, by stawić czoła zagrożeniu ze strony Rosji. O dokumencie Europejskiej Agencji Obrony informowała kilka dni temu agencja Reutera.
Z raportu wynika, iż Unia może mieć problem z realizacją strategicznego planu zbrojeniowego, by osiągnąć gotowość obronną do 2030 roku. Dokument wskazuje między innymi na luki w obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, braki w zapasach amunicji i dronów. W raporcie mowa jest wprawdzie o bezprecedensowych postępach, ale wciąż niewystarczających.
Na spotkaniu ogłoszona ma być oficjalna zgoda na odblokowanie po kilku latach Europejskiego Funduszu Pokojowego na dozbrajanie Ukrainy w wysokości ponad 6,5 miliarda euro. Najpierw blokowały go Węgry, a po zmianie rządu w Budapeszcie unijne kraje kłóciły się jak podzielić pieniądze, bo rachunków było więcej niż dostępna pula.
Z odblokowanej puli między innymi 400 milionów euro ma otrzymać Polska, a 900 milionów euro ma być przekazanych na dofinansowanie unijnej misji wojskowej szkolącej ukraińskich żołnierzy, w której Polska odgrywa kluczową rolę, bo mieści na swym terytorium jedno z dowództw.
Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka jako pierwsza informowała o wstępnej zgodzie na przedłużenie misji do jesieni 2028 roku i podwojenie jej budżetu.









