Na boreckim rynku w samo południe, w hołdzie Polakom, poległym w walkach o niepodległość ojczyzny, została oddana salwa armatnia Kurkowego Bractwa Strzeleckiego. Następnie mieszkańcy gminy usłyszeli głośny dźwięk syreny alarmowej, nadającej akustyczny sygnał przez jedną minutę.
81 lat temu, 8 maja 1945 roku, nastąpiła kapitulacja Trzeciej Rzeszy, która zamknęła rozdział wojny w Europie. Ale pamiętajmy, iż prawdziwy koniec wojny nastąpił dopiero 2 września 1945 roku wraz z bezwarunkową kapitulacją Japonii. To ważne rozróżnienie, bo dla części świata wojna trwała przez cały czas - przypomniał podczas przemówienia burmistrz boreckiej gminy. - A my, Polacy, zostaliśmy zniewoleni w inny sposób. Zostaliśmy włączeni w nowy porządek świata, ustalony nie na naszych warunkach. Stało się to podczas konferencji w Jałcie - dodał.
Burmistrz Sikora przypomniał zebranym na rynku, iż kiedy trwały przygotowywania do parady zwycięstwa w Londynie, wielu polskich żołnierzy, walczących podczas wojny z Niemcami, było w tym czasie przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji aresztowanych, torturowanych, bestialsko mordowanych i wrzucanych do bezimiennych mogił. Dlatego też Polskie Wojsko, jako jedna z liczniejszych armii walczących w okresie II wojny światowej, nie miało swoich przedstawicieli wśród wielotysięcznej reprezentacji narodowych zwycięskich armii w Londynie.
W przemówieni borecki włodarz zastanawiał się, co Polacy, pamiętają z II wojny światowej?
Dla nas to Westerplatte, gdzie garstka żołnierzy przez siedem dni stawiała opór potędze Trzeciej Rzeszy. To kampania wrześniowa, która - choć zakończona przegraną - pokazała, iż Polska potrafi powiedzieć nie niemieckim żądaniom i przeciwstawić się niemieckiej potędze. To Katyń, Miednoje, Ostaszków, czyli miejsca sowieckiego ludobójstwa na oficerach Wojska Polskiego, zaplanowanego i wykonanego w ciszy lasu i dołów śmierci. Dla nas Polaków II wojna światowa to także losy żołnierzy, którzy walczyli na frontach II wojny światowej, a po jej zakończeniu nie otrzymali należnej im czci i miejsca w historii - wyliczał burmistrz.
I - wspominając tegoroczną historyczną uroczystość na boreckim cmentarzu, dodał:
II wojna światowa to również setki tysięcy polskich bezimiennych bohaterów, którzy oddali swoje życie za Polskę. To uczestnicy Powstania Warszawskiego, do których należą leżała pochowana w dniu 19 marca 2026 roku na cmentarzu w Borku Wielkopolskim ostatnia członkini Batalionu Parasol - Krystyna Biernacka Mikołajczyk, pseudonim „Kali”.
Burmistrz pytał również, co młode pokolenie rozumie sens wolności, jaka nastała po zakończeniu przedstawianej wojny? Czy my, współcześni Polacy, potrafimy opowiedzieć prawdę o tej wojnie, o jej złożoności, o jej dramatyzmie?
Pamięć, która nie jest przekazywana zanika. A historia, która nie jest opowiadana staje się martwa. Musimy więc o tym wszystkim pamiętać i musimy o tych wszystkich wydarzeniach przypominać. Bo wolność, jak powiedział święty Jan Paweł II, jest nie tylko dana, ale i zadana - nakazał Janusz Sikora, kończąc wystąpienie na boreckim rynku.








