Prezydent Donald Trump miał zasugerować zbrojną interwencję na Grenlandii - informowały media. Zdaniem gen. Romana Polko, nie dojdzie jednak do żadnej wymiany ognia. - Tutaj sprawa jednoznaczna. Nie ma gorszego przestępstwa na polu walki, czy gorszej porażki niż blue on blue, czyli bratobójczy ogień, bo NATO maluje swoje znaki i swoje siły na niebiesko, wróg jest zwykle czerwony i stąd też w tym kodzie adekwatnie każdego żołnierza jest to, iż swojego się po prostu nie atakuje. Krótko mówiąc, gdyby doszło do takiej sytuacji w Grenlandii, iż naprzeciwko siebie stanąłby żołnierz amerykański i brytyjski, to ja nie sądzę, iż jeden, czy drugi zdecydowałby się otworzyć ogień - mówił w programie "Newsroom" WP były szef GROM.