Nie drony, ale granica może być punktem zapalnym. Ekspert: incydent jest możliwy właśnie tam

newsweek.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Władimir Putin


Wystarczy, iż Rosjanie zechcą zamanifestować tam swoją obecność, a Estończykom puszczą nerwy i zaczną strzelać do intruzów. Wtedy rozpęta się awantura, pojawią się pytania, kto był na czyim terytorium? I kto zaczął? — mówi zajmujący się Bałtami analityk Bartosz Chmielewski.
Idź do oryginalnego materiału