"Nie mam w sobie nic z doktora Judyma". Bełżyce były dla Modrzewskiej ucieczką od ludzi
Zdjęcie: Krystyna Modrzewska z matką Franciszką Mandelbaum, przed 1945 r., Lublin
Niemieccy przełożeni bardzo ją cenili. Ich zaufanie było o tyle ważne, iż ułatwiało wynoszenie informacji potrzebnych Armii Krajowej, do której Modrzewska należała od 1941 roku.






![Pożegnanie Konowalca z udziałem 3. Korpusu. Neonazistowskie nawiązania [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zdjecia-ceremonii.jpg)





